Do Komisji Etyki w Nauce PAN

Do Komisji Etyki w Nauce PAN

Prof. Mariusz M. Żydowo

 

Szanowny Panie Profesorze,

Uprzejmie dziękuję za reakcję na mój subiektywny komentarz do II wydania “Dobrych obyczajów w nauce”, oraz za informację o ukazaniu się drukiem III wydania “Dobrych obyczajów’. Niestety w postaci drukowanej czytałem tylko I wydanie, do którego komentarz (m.in. sprawa ostracyzmu) przekazałem na ręce Prof. K.Gibińskiego. Odniosłem wrażenie, że zgodnie zapewnieniami Prof. K.Gibińskiego został on wykorzystany w II wydaniu, które nie jest mi jednak znane w postaci drukowanej.   Nie tak dawno odnalazłem je na stronach internetowych. Stąd być może dość późny mój komentarz. Pytałem się o kolejne wydania “Obyczajów” znajomego, profesjonalnego etyka z UJ, ale ten nic nie wiedział na ten temat, więc nie byłem pewny, czy się ukazały. Byłbym wdzięczny za ewentualne przesłanie III wydania, lub o informacje gdzie można go nabyć. Najlepiej byłoby gdyby było dostępne na stronach internetowych. Nie jest bowiem tak, że nikogo ‚to’ nie interesuje, jak kiedyś w wywiadzie dla Forum Akademickiego sugerował Prof. K.Gibiński (por. (http://forumakad.pl/archiwum/98/3/artykuły/06-zycie_akad.htm)

Ja np. swoje zainteresowania w temacie ‚dobrych obyczajów’ dawno prezentowałem, ale rezultaty tego zainteresowania nie były dla mnie pozytywne.

Mój komentarz i inne teksty poświęcone etyce w nauce i edukacji zamieszczone na Witrynie Obywatelskiej Józefa Wieczorka www.jwieczorek.ans.pl spotkały sie z zainteresowaniem nie-etyków, gdy natomiast komisje etyczne milczą, mimo że informacje w tym względzie otrzymały.

Mój komentarz miał na celu wskazanie, jak się ma tekst ‚Obyczajów’ do realiów w środowiskach ‚naukowych’. Jest on niewątpliwie dość ogólny, ale niekiedy jednak bardziej szczegółowy od tekstu ‚Obyczajów’. Szczegółowe omówienie różnych przypadków łamania ‚Dobrych Obyczajow’ jest oczywiście możliwe, gdyby Komisja Etyki była tym zainteresowana. Chciałem moim komentarzem wykazać, że działalność komisji etycznej nie może się kończyć na opracowaniu ‚zasad’, a potem niech się dzieje co chce. Jeśli w strukturach nauki w Polsce w gruncie rzeczy brak jest instancji, która by mogła rozpatrywać naruszanie ‚Dobrych obyczajów’ to ich znaczenie jest bliskie zera, a może być nawet negatywne.

Pożądane zmiany do ‚Obyczajów’ to moim zdaniem przede wszystkim:

-ich upublicznienie na łamach internetu z możliwością prowadzenia dyskusji, przesyłania komentarzy, przykładów itp.

-stworzenie możliwości rozpatrywania naruszeń ‚Dobrych obyczajów’ zgodnie z opracowaną procedurą (takiej możliwości nie daje np. Komisja do spraw etyki nauczycieli akademickich UJ, ani też Zespół do spraw etyki w nauce KBN, mimo opracowania szeregu tekstów, w tym “Dobrej praktyki Naukowej’  (www.kbn.gov.pl) 

Nie zauważyłem aby wydanie wielu już tekstów etycznych, w tym kilku wydań “Dobrych Obyczajów’ coś zmieniło na lepsze w standardach etycznych nauki w Polsce. Znamienne jest, że ‚profesora’ plagiatora- odwołać może w gruncie rzeczy jedynie Prezydent, który do ‚korporacji poszukujących prawdy’ przecież nie należy! Jest to stan kuriozalny na skalę światową, ale kategoria tzw. nauki polskiej została słusznie wyodrębniona z nauki światowej, więc może wszystko jest w porządku ?

Moim jednak zdaniem stan chorobowy nauki w Polsce jest taki, że trzeba zmienić jej strukturę. Leczyć trzeba przede wszystkim przyczyny, a nie ograniczać się głównie do informacji o niepożądanych skutkach.

Chciałbym zwrócić uwagę, że mimo zapoznania się Komisji KBN z moimi propozycjami z dnia 23.02.1999 r. (umieszczone obecnie na mojej witrynie www.jwieczorek.ans.pl/ETYKAnic mi nie wiadomo o jakichkolwiek zabiegach w tym kierunku. Mimo przekazania wielu informacji o łamaniu ‚Dobrych obyczajów’ Komisja KBN milczy na ten temat, a opracowuje deklaracje np. o niepożądaniu prowadzenia seminariów i magistrantów przez jedynie doktorów!!!! Widać w tym raczej nawiązanie do etyki plemiennej niż do etyki ogólnoludzkiej.

Chciałbym zwrócić uwagę, że o ile jestem dobrze poinformowany (informacje ze stron internetowych www.kbn.gov.pl,www.pan.pl , skład Komitetu Etyki w Nauce PAN odpowiedzialnego za “Dobre obyczaje” i skład Komisji KBN w części się pokrywa, więc i odpowiedzialność za działania chyba również.

Moje stwierdzenie o ‚chowaniu głowy w piasek’ ma swoje uzasadnienie w reakcji na moje informacje o łamaniu ‚dobrych obyczajów’ jakie przekazywałem od kilku lat na ręce prof. K.Gibińskiego, a później na ręce Zespołu KBN. Tłumaczenie braku reakcji,  brakiem kompetencji, nie jest dla mnie przekonywujące. Reakcja Zespołu KBN np. na prowadzenie magistrantów przez ‚jedynie doktorów’ była. Kompetencja zatem była. Chyba jednak w złej sprawie. Bardziej pożądana pod względem etycznym byłaby deklaracja np. w sprawie dopisywania się ‚profesorów’ (bez kwalifikacji!!!) do seminariów prowadzonych na wysokim poziomie przez ‚jedynie doktorów’. Ale to zdaje się być poza kompetencjami ??? komisji etycznych. Jak dziesiątki, setki, tysiące spraw ( tysiące razy ważniejszych, a przede wszystkim uzasadnionych etycznie, od sprawy ‚jedynie doktorów’ ) wymagających krzyku a nie ‚chowania głowy w piasek’. Moje działania w tym względzie to ‚wołanie na puszczy’ czy walka z wiatrakami. Inni mi tłumaczą, że nie ma sensu zwracać się do takich (również centralnych) komisji etycznych. I takie stanowiska nie wynikają z braku zainteresowania problemami etycznymi. Wręcz przeciwnie. To są reakcje (uzasadnione) ludzi wrażliwych etycznie na reakcje (lub brak reakcji) komisji etycznych budzące etyczną dezaprobatę. Tak naprawdę trudno jest rzeczywistymi problemami etycznymi zainteresować komisje etyczne, tak jak trudno jest np. zainteresować problemami korupcji “Program przeciw Korupcji’ jeśli te problemy dotyczą sfer, z którymi program jest powiązany (np. sfera nauki). Program ma pobudzać do sprzeciwu wobec korupcji, ale w rzeczywistości ‚gasi sikawkami’ tych, którzy niezależnie, a w dodatku w ‚niewłaściwym’ kierunku, się ‚pobudzili’. To jakaś ogólniejsza prawidłowość. Mógłbym z mojego doświadczenia wiele jeszcze takich przykładów przytoczyć. 

Chciałbym zgłosić do rozpatrzenia przez Komisję Etyki szereg spraw, z których kilka ma moim zdaniem znaczenie priorytetowe.

1.Etyczne aspekty niepożądania w strukturach nauki polskiej (opłacanej z kieszeni podatnika) członków świata nauki wykazujących poczucie własnej wartości, tj. tych, którzy w walce o byt nie utracili cech człowieczeństwa. { Ocalić człowieka, to najpierw ocalić w nim poczucie własnej wartości – J.Tischner – ‚Etyka wartości i nadziei’ . To powinien być imperatyw moralny dla Komisji Etyki. Nie wiem czy jest uzasadnione istnienie Komisji Etyki w Nauce, o ile tym problemem się nie zajmie} 

2.Etyczne aspekty błędnych (obłędnych ?) metod stosowanych w poszukiwaniu prawdy poprzez jej niszczenie, czy też ‚aresztowanie’

3. Etyczne aspekty rozdzielania grantów KBN i oceny parametrycznej jednostek naukowych 

Gdyby Komisja zdecydowała sie na podjęcie takich spraw zgodnie z trybem np. przedstawionym w ‚Dobrej Praktyce Naukowej’  (www.kbn.gov.pl/etyka/index.html) mógłbym przygotować w najbliższym czasie obszerniejsze omówienie w/w problemów na znanych mi przykładach, aby mogły być przedmiotem rozpatrzenia, a następnie dyskusji na forum dostępnym dla ludzi nauki (również w internecie).

Chciałbym tu zaznaczyć, że np. moje argumenty w sprawie nieetycznych metod rozdziału grantów, czym próbowałem bezskutecznie zainteresować władze KBN i Komisję Etyki KBN, znalazły ostatnio potwierdzenie w raporcie NIKuhttp://www.nik.gov.pl/polski.html 

Może zatem rozpatrzenie palących problemów etycznych, które zgłaszam jest uzasadnione?

Z poważaniem

Józef Wieczorek  (grudzień, 2001)

J.W. – Brak pozytywnej reakcji 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: