DYSKUSJA NAD ZMIANAMI FINANSOWANIA NAUKI

DYSKUSJA NAD ZMIANAMI FINANSOWANIA NAUKI                                                                                       

Minister Nauki
Przewodniczący
Komitetu Badań Naukowych
Michał Kleiber

 

UWAGI W DYSKUSJI NAD ZMIANAMI FINANSOWANIA NAUKI

 

W związku z serią sprostowań KBN (http://www.kbn.gov.pl/pub/kbninfo/index.html ) do artykułów prasowych dotyczących finansowania nauki, jako czytelnik tych artykułów i czytelnik projektu zmian finansowania nauki chciałbym przedstawić kilka uwag.

Jako osoba znajdująca się obecnie poza strukturami nauki polskiej finansowanej przez KBN nie mam trudności z zapoznaniem się z projektem zmian finansowania nauki o czym świadczy chociażby fakt, że w kilka godzin po pojawieniu się projektu przekazałem swoje uwagi. Zdaję sobie jednak sprawę, że gdybym był nadal zatrudniony w CPPGSMiE PAN (lub podobnie funkcjonującej jednostce nauki polskiej) raczej takiej możliwości bym nie miał. Jako pracownik naukowy w tej jednostce nie miałem dostępu do sprawnego komputera, nie mówiąc już o internecie. Wyniki badań nad pasjansami, do których służył najlepszy w zakładzie komputer, do tej pory nie zostały mi przedstawione, mimo że tego się domagałem. Można sądzić, że niezadowolenie środowiska naukowego ze sposobu informowania o projektach zmian finansowania wynika m.in. z braku dostępu do internetu, lub braku umiejętności korzystania z tego medium. Ja też tego nie potrafiłem będąc zatrudniony w placówce z nazwy naukowej,  bo dostępu nie miałem !!!

Z innych sprostowań można się dowiedzieć, że wyjazdy zagraniczne konieczne są do ‚nawiązania kontaktów naukowych, m.in. na konferencjach naukowych.‚   Święta to prawda. Jednakże prawdą jest również, że w czasie zatrudnienia w CPPGSMiE nie mogłem m.in. wyjechać do Egiptu w ramach współpracy naukowej będąc autorem opracowania, które do Egiptu wiozła czteroosobowa ekipa (kierownik zakładu, jego żona na emeryturze, sekretarka i jeden z pracowników) finansowana przez KBN. Nie miałem zezwolenia nawet na udział w międzynarodowym kongresie naukowym organizowanym na terenie miasta Krakowa ( uczestniczyłem w nim bez opłat, w konspiracji przed zarządzającymi ‚zakładem zamkniętym’). Po złożeniu projektu badawczego kwestionowano w KBN moje zamiary zakupu komputera (do celów naukowych, a nie pasjansowych), wyjazdu na kongres geologiczny (miałem zaakceptowany referat) i w ogóle badań poza granicami kraju. Jeździłem wielokrotnie na sympozja i kongresy, na ogół jako osoba prywatna (w czasie zatrudnienia w CPPGSMiE na ogół w czasie urlopów, w konspiracji) na ogół na koszt organizatorów. Nadal biorę udział w sympozjach zagranicznych spotykając wielu Polaków jeżdżących na nie razem z rodzinami, bo KBN im finansuje projekty badań (niekoniecznie to świadczy o prowadzeniu badań) i wyjazdy. Krajów łożących na naukę wielokrotnie więcej od Polski nie stać na takie ‚naukowe’ wyjazdy.

Czytelnicy są informowani przez KBN “Na mocy ustawy o Komitecie Badań Naukowych z 1991 roku, decyzje co do przyznania funduszy na badania naukowe, uznania projektów za wykonane, ich rozliczenia oraz ewentualne żądania zwrotu nieprawidłowo wykorzystanych środków leżą w gestii Zespołów KBN składających się z wybitnych uczonych wybranych przez środowisko naukowe’. Nie zaznacza się jednak, że Nierzadko chodzi tu tylko o uczonych nauki polskiej, których ignorancja naukowa i brak etyki naukowej są wielkie. O ‚wybitnych uczonych’, którzy odrzucają zasadność zakupu komputera do badań naukowych, naukowych wyjazdów zagranicznych, demokratycznie przegłosowywują zmiany faktów, przedstawiają antynaukowe brednie dla odrzucenia projektów, które następnie po pewnych zmianach realizują sami swoi, i skazują na śmierć naukową myślących nieposłusznie, czyli robiących to co wyróżnia uczonego od nieuczonego. Ci ‚uczeni’ trzęsą nauką polską zajmując decydenckie stanowiska. Wielka jest ich odpowiedzialność za marnotrawstwo grosza publicznego, za działalność antynaukową, a mimo to są nadal bezkarni. Projekt zmian finansowania nauki nie przewiduje, według mojego rozeznania, przeniesienia ich w stan nieszkodliwości i zwrotu nakładów księgowanych po stronie wydatków na naukę a przeznaczanych na działalność paranaukową czy wręcz antynaukową. Z samej analizy ‚baz danych’ KBN wynika, że może 10% projektów KBN zakończyło się jakimiś wynikami dostępnymi do wiedzy podatnika. O innych nie można się w KBN dowiedzieć niczego, w ramach tworzenia społeczeństwa informacyjnego. Jeśli wyników nie ma, a KBN to ukrywa, to ponosi za to odpowiedzialność. To są sumy dziesiątek, jeśli nie setek milionów złotych, a nie 2 mln .

“Zespoły KBN są zdania, że zostały one wykorzystane w sposób merytorycznie uzasadniony” (Sprostowanie do artykułu „Naukowe Marnotrawstwo” autorstwa Doroty Kołakowskiej opublikowanego w dzienniku „Życie”w dniu 18 października 2002 r). Bardzo proszę o pisemne uzasadnienie  tego zdania. Jeśli brak wyników badań wynika ze specyfiki badań uczonych nauki polskiej, to ta specyfika winna być ścigana z urzędu.

Jednocześnie informuję, że od wielu lat wykazuję ‚ głębsze zainteresowanie się tematem marnotrawstwa budżetowych pieniędzy’ ( do czego apeluje Rzecznik Prasowy KBN) co skutkuje w pozbawieniu mnie możliwości finansowania moich badań przez KBN. Projekt zmian nie rokuje nadziei aby ta sytuacja się zmieniła. Jak rozumiem nadal mają być finansowane głównie struktury, a nie badania. Car finansował badania zesłańców syberyjskich nie zważając na ich status zesłańca. W III RP ktoś kto ma ma tylko osobowość naukową, ale nie ma osobowości prawnej nie ma szans na finansowanie badań.

O tym, że projekt reformy finansowania nauki jest bez głowy świadczy chociażby stwierdzenie Ministra Nauki “W odniesieniu do spójnego prawodawstwa dotyczącego trzech sektorów nauki to, niestety, minister nauki może jedynie apelować w tej sprawie do innych resortów” . Jeśli projekt nie jest spójny dla różnych sektorów nauki i Minister za skutki tego braku spójności nie będzie odpowiadał to taka reforma nie ma sensu.

Niewątpliwie istotną informacją dla podatnika jest stwierdzenie Ministra Nauki ‚Prace nad stworzeniem systemu odwoławczo-kontrolnego są trudne’. Podatnik w sposób uzasadniony może wątpić czy cokolwiek się zmieni w zakresie marnotrawstwa pieniędzy księgowanych po stronie wydatków na naukę, bo opór środowiska broniącego się przed kontrolą i możliwością odwołań od jedynie słusznych decyzji jest wielki.. Jakkolwiek z mojego punktu widzenia sam fakt, ze pracuje się nad systemem odwoławczo-kontrolnym jest zwycięstwem mojego postulatu sprzed kilku lat odrzuconego przez b. Wiceminister Małgorzatę Kozłowską (pismo MK/997/2000).

Józef Wieczorek – obywatel III RP stanowiący realną jednoosobową jednostkę naukową, bez finansowania

    Kraków, 9.12.2002

Advertisements

Jedna odpowiedź

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: