POTĘPIENIE SOKRATESA

POTĘPIENIE SOKRATESA

Istnieją pewne elementarne prawdy, których nie wolno nam przemilczeć, bez względu na to, czy ich tłem są kamienne ściany celi, czy błękit nieba Koryntu. Dlatego wybacz mi, przyjacielu, iż wyrażę taką właśnie prawdę, powtarzając kategorycznie:

potępiam cię, Sokratesie!

Potępiam cię za to, że kierowałeś się złudzeniami i głosiłeś prawdę bez zwracania uwagi na jej zgubne następstwa.

Potępiam cię za to, że wywołałeś zamieszania w umysłach młodych słuchaczy, podkopując ich wiarę w istniejący porządek społeczny oraz podrywając autorytet władzy.

Potępiam także za to, że nigdy nie zadałeś sobie pytania, jakie echa może wywołać twa nauka w sąsiadujących z nami krajach i czym może się zakończyć.

Nie jest mym celem wywoływanie twej skruchy, Sokratesie. Nie o skruchę mi chodzi, lecz o fakty i o ich jednoznaczną interpretację dla historii.

Twym głównym przestępstwem przyjacielu jest myślenie i wiara w cnotę.

(Józef Życiński – Pisma z Kraju UB-u)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: