NieDOBRE OBYCZAJE W NAUCE

NieDOBRE OBYCZAJE W NAUCE

Mój subiektywny komentarz do  II  wydania ‘Dobrych obyczajów w nauce’

Zgodnie z  treścią przedmowy do II wydania ‘Dobrych obyczajów w nauce’ opracowanych przez Komitet Etyki w Nauce PAN nie należy chować głowy w piasek wobec problemów etycznych  ludzi nauki. Jest to szczególnie zasadne, gdy głowę w piasek chowają  autorzy tych deklaracji.

‘o etyce i o dobrych obyczajach trzeba wciąż pisać i mówić, aby przypominać to o czym się tak łatwo zapomina albo się nie rozumie’- czytamy w przedmowie- więc piszę co następuje na marginesie (kursywa zaznaczona na żółto)  tych zasad (normalna czcionka bez zaznaczenia), z których pełną treścią można się zapoznać (tak jak ja to uczyniłem) na stronach internetowych. http://www.p.lodz.pl/pol/etyka/obyczaje.html

Komentarz jest subiektywny,  ale oparty na własnych, realnych doświadczeniach zgodnych z obiektywną prawdą. Niestety te doświadczenia nie są czymś odosobnionym. Podobnych  doświadczyło wielu innych pracowników nauki, stąd  chyba są one standardem w tzw. nauce polskiej.

Rozdział 1 – ZASADY OGÓLNE

1.1.  Pracownika nauki obowiązują zasady etyki ogólnoludzkiej, a w szczególności zasady dobrych obyczajów w nauce.

Dlaczego te zasady  w praktyce nie obowiązują decydentów tzw. nauki polskiej i  komisji etycznych? Niestety te gremia nierzadko uznają za etyczne to co służy decydentom do jak najdłuższego utrzymania się na stołkach,  a za nieetyczne to co w tym procesie może  przeszkadzać. Trudno uznać taką wykładnię  za zgodną z zasadami etyki ogólnoludzkiej. Raczej jest to zgodne z zasadami ‚etyki’ sitwokracji. Usuwanie z oficjalnego  życia naukowego  pracowników stosujących zasady etyki ogólnoludzkiej sprzeczne jednakże z zasadami ‚etyki’ sitwokracji  chyba dobrze określa poziom zdziczenia moralnego środowiska ‘naukowego’ w Polsce. Niestety istniejące komisje etyczne temu nie zapobiegają. Nie zajmują nawet stanowiska. No cóż, chyba tu chodzi o konflikt interesów. Skoro komisje etyczne nie są niezależne,  więc nie mogą reprezentować interesów  etyki ogólnoludzkiej,  lecz tylko interesy ‘etyki’ tych, którym podlegają. Kiedy postulowałem w Polskim Towarzystwie Geologicznym  utworzenie komisji etycznej  niezależnej od władz, zostałem usunięty bezprawnie przez te władze, które poczuły się tym ‘nieetycznym’ czynem zagrożone. Jestem tym zaszczycony, gdyż najlepszy to dowód, że moja etyka nie ma nic wspólnego z oficjalną etyką decydentów nauki polskiej finansowanych ( finansujących się) z kieszeni podatnika.

Pracownika nauki obowiązują normy prawdomówności.

Dlaczego zatem  np. rektorzy i dziekani, nie stosujący się do tych norm nadal nie tylko  pelnią swe funkcje,  ale decydują o tym co jest prawdą,  a co nią nie jest!!!!!! Dlaczego niezależni badacze domagający się przestrzegania norm prawdomówności są usuwani z uczelni i objęci ostracyzmem przy udziale,  a przynajmniej przy  aprobacie (przy chowaniu głowy w piasek) komisji etycznych?

1.2.  Pracownik nauki nie może usprawiedliwiać posłuszeństwem ani lojalnością swego zachowania sprzecznego z zasadami dobrych obyczajów w nauce.

Ale jak jest nieposłuszny w takich kwestiach to komisje etyczne nic mu nie pomogą,  a czasami nawet dołożą!!! A przecież  to przede wszystkim komisje etyczne nie mogą usprawiedliwiać brakiem kompetencji swego zachowania sprzecznego z zasadami dobrych obyczajów w nauce.

1.7. Pracownik nauki powinien ustawicznie poszerzać i pogłębiać swą wiedzę i doskonalić umiejętności.

Ale jeśli to robi musi się liczyć np. z  usunięciem  z uniwersytetu ze względu na  zagrożenie jakie sprawia  tymi umiejętnościami dla  dożywotnich nieuków i nierobów z tytułami profesorskimi, i nie może liczyć na komisje etyczne!

1.8. Pracownika nauki obowiązuje postawa krytyczna.
W swojej działalności profesjonalnej pracownik nauki szanuje poglądy autorytetów naukowych, ale wyżej niż autorytet stawia rzeczowe argumenty ..

co go wyklucza ze społeczności akademickiej przy aprobacie komisji etycznych!  Zdaniem niepodważalnych – pod karą dożywotniej śmierci naukowej-  autorytetów nie można prezentować bowiem poglądów odmiennych od dyrektora instytutu. ‘ Takich’  nie powinno się trzymać w Instytucie ani jednego dnia!!! ( Słyszę to do dnia dzisiejszego mimo upływu 15 lat!!!)

1.9. Pracownik nauki powinien bronić jej wolności.
Wolność nauki sprowadza się do wolności wyboru problematyki, wolności wyboru metody rozwiązania, a przede wszystkim wolności myśli i wolności słowa głoszonego

Pracownik nauki przeciwstawia się jako szkodliwym dla jej rozwoju:
– cenzurowaniu wypowiedzi i publikacji naukowych;
– ograniczaniu dostępu do materiałów źródłowych;
utrudnianiu swobodnego przepływu informacji naukowej;
– utrudnianiu osobistych kontaktów między ludźmi nauki.

Ale jeśli tak postępuje ma zapewnione skazanie na dożywotnią śmierć naukową i pozbawienie możliwości finansowania badań przez KBN,  a komisje etyczne, w tym  tworzące ‘ Dobre Obyczaje’  , ‘Dobre Praktyki Naukowe’ w najlepszym razie chowają głowę w piasek!!!

1.10. Pracownik nauki potępia stosowanie w nauce kryteriów pozanaukowych, natomiast jest pełen rezerwy, a nie potępienia wobec problemów, które jeszcze nie są nauką.
Pracownika nauki powinna cechować bezstronność i postawa sprzeciwu wobec wszelkich form dyskryminacji w świecie nauki. Ocenianie osiągnięć naukowych w zależności od kryteriów personalnych, narodowościowych, rasowych czy światopoglądowych jest niegodne pracownika nauki.

Niestety tacy niegodni pracownicy nauki są właśnie pracownikami i decydentami ‘nauki’ ,  (pobierają i rozdzielają  pieniądze z kieszeni podatnika za pośrednictwem KBN) a potępiający stosowanie w nauce kryteriów pozanaukowych  są potępiani, objęci ostracyzmem środowiskowym,  i nie są pracownikami nauki,  a co najwyżej jedynie niezależnymi  badaczami bez  pieniędzy na badania. Ten stan rzeczy  aprobowany jest przez komisje etyczne i  decydentów nauki, którym służą ( w tym profesorów, dziekanów, rektorów, ministrów…).

1.11. Pracownik nauki nie działa złośliwie na szkodę reputacji zawodowej innego naukowca.
Jeżeli jednak ma dowody lub uzasadnione podejrzenia sprzecznego z prawem albo dobrymi obyczajami postępowania w sferze nauki, w szczególności fałszywych lub nierzetelnych wyników badań, to powinien powiadomić o tym właściwe środowisko naukowe.

I winien wiedzieć, że komisje etyczne nie są tym właściwym środowiskiem!!!  

Rozdział 2 -PRACOWNIK NAUKI JAKO TWÓRCA

2.2. Pracownik nauki dba o to, aby uznanie za osiągnięcia naukowe przypadło temu, komu uznanie to rzeczywiście się należy.

I wtedy musi się liczyć z oskarżeniem np. o posiadanie poczucia własnej wartości, co jest traktowane jako cecha niegodna np. nauczyciela akademickiego UJ.

 

2.3. Główną motywacją pracownika nauki powinna być pasja poznawcza i chęć wzbogacenia dorobku nauki.

Doświadczenie uczy, że często chodzi o chęć wzbogacenia się przy minimalnym wysiłku,  kosztem innych. Jeśli pracownik nauki dostaje okresowo mniej z kieszeni podatnika wówczas grozi, że mu się obniży poziom etyczny.  Zważywszy na aktualny poziom rzeczywiście może to być groźne.

Doświadczenie również  uczy, że główną motywacją wielu pracowników nauki polskiej jest pasja wykańczania innych pracowników nauki,  szczególnie tych którzy zostaną zidentyfikowani jako obiekty stanowiące  rzeczywiste czy urojone zagrożenie dla chcących robić oficjalne kariery naukowe.

Szewska pasja nie jest temu w stanie  zapobiec wobec przyzwolenia komisji etycznych.

2.7. Pracownik nauki dzieli się z innymi swymi osiągnięciami i wiedzą.

I zgodnie z dyrektywą ‘ Pańska wiedza nie jest pańska wiedzą, Pańska wiedza jest wiedzą PAN-u ‘ ( słyszę to nadal mimo upływu ponad 10-ciu już lat) pozbawiany jest swoich osiągnięć zapisywanych  na konto oficjalnych ‚autorytetów’! Obowiązuje zasada: każdemu według potrzeb. Potrzeby tych u władzy są oczywiście znacznie, znacznie większe. Komisje etyczne milczą.

Naczelnym celem działalności uczonego jest poszukiwanie, poznanie i głoszenie prawdy.

Jasne jest zatem , że rektorzy, którzy głoszą głoszenie prawdy a w rzeczywistości głoszą kłamstwa i  za głoszenie prawdy represjonują niepokornych badaczy, prawdę niszczą lub aresztują,  nie są uczonymi,   a tylko  anty-uczonymi. Zajmowanie przez nich stanowisk profesorskich, rektorskich nie powinno mieć miejsca, a tym bardziej nie powinno mieć miejsca akceptowanie ich przez komisje etyczne, Rzecz w tym, że komisje są na ich właśnie usługach!!!  

Rozdział 3 – PRACOWNIK NAUKI JAKO MISTRZ I KIEROWNIK

3.1. Pracownik nauki angażuje i grupuje wokół siebie adeptów nauki jedynie na podstawie bezstronnej oceny ich kwalifikacji intelektualnych, etycznych i charakterologicznych.

A jeśli ich zgrupuje  musi się liczyć z oskarżeniem przez ‘rady naukowe’ lub  anonimowe ciała akademickie, przy poparciu wcale już nie-anonimowych rektorów,  np. o negatywne oddziaływanie na młodzież, o tworzenie zagrożenia dla uniwersytetu (czytaj – dożywotnich jego  decydentów)

Pracownik nauki winien ujawniać i zwalczać wszelkie przejawy protekcjonizmu, korupcji i dyskryminacji

I musi się liczyć z tym, że  spotka się za to z odprawą ze strony ‘moralistów’, niepodważalnych ‘autorytetów’  moralnych, którzy na swój i swoich użytek  zredefiniują pojęcie korupcji. To co przez wszystkich uznawane jest za korupcję czy nepotyzm, niepodważalne  ‘autorytety’ moralne w nauce polskiej niekiedy określają jako normalny układ przyjacielski.

3.2. Obowiązkiem pracownika nauki jest wyszukiwanie i otaczanie szczególną opieką adeptów wybitnie uzdolnionych i zachęcanie ich do podjęcia pracy naukowej.

I może być niemal pewien, że w konsekwencji, po wychowaniu dużego grona aktywnych badaczy, zostanie oskarżony o niszczenie adeptów i nieetyczne postępowanie ( słyszę to nadal mimo upływu 17 lat !!!. Komisje etyczne nie zaprotestują!  Jeśli’ jedynie doktor’ ( w przeciwieństwie do ‘profesorów’)  wychowa wybitnie uzdolnionych adeptów  to jest to sytuacja niepożądana, o czym należy powiadomić środowisko. Protest, potępienie haniebnych poczynań ‚profesorów’ nie wchodzi w rachubę. No cóż, konflikt interesów!  Przynależność do profesorskiej sitwokracji zobowiązuje.

3.3. Pracownik nauki powinien słowem i przykładem przekazywać swym uczniom wiedzę, umiejętności i zasady dobrych obyczajów w nauce.

A jeśli tak czyni,  i jeśli  doceniają to studenci i młodzi pracownicy nauki  (np.  dr Wieczorek uczył nas rzetelności i uczciwości naukowej oraz postaw nonkonformistycznego krytycyzmu naukowego..” „dr Józef Wieczorek był dla nas wzorem nauczyciela i wychowawcy”, „Pod jego wpływem geologia stała się dla jego wychowanków nie tylko przyszłym zawodem, ale życiową pasją”) wtedy drzwi wszystkich  uczelni będą dla  niego dożywotnio  zamknięte a ‚autorytety’ naukowe i moralne stwierdzą jego nieprzydatność do pracy na uczelni i nieetyczne postępowanie. Komisje etyczne w najlepszym przypadku schowają głowę w piasek.

Pracownik nauki, zwłaszcza samodzielny powinien poczuwać się do odpowiedzialności za rozwój naukowy swych uczniów i współpracowników.

Ale jeśli się nie poczuwa  ma dożywotnią posadę i funkcje kierownicze w kieszeni, w tym ochronę władz uczelni i komisji etycznych.

3.4. Pracownik nauki traktuje swych współpracowników sprawiedliwie.

Pracownik nauki okazuje każdemu adeptowi życzliwość i pomoc, nie przeciąża nikogo nadmiernymi obowiązkami i ocenia każdego współpracownika wnikliwie i sumiennie, a niezależnie od pozanaukowych okoliczności.
Jako przełożony opiniuje wnioski awansowe oraz rozdziela fundusze i nagrody stosownie do pracy i osiągnięć każdego współpracownika.

Jasne jest, że ci którzy tak nie robią nie są pracownikami nauki sensu stricto , lecz ‘profesorami- minus’ tym niemniej właśnie ci mają się dobrze i mają uznanie u komisji etycznych. I w tym jest podstawowy problem etyczny.

3.5. Pracownik nauki nie przerzuca na współpracowników wykonywania zadań, które zgodnie z zakresem obowiązków powinien wykonać sam.

j.w.

3.6. Pracownik nauki unika autokratycznych form kierowania pracą zespołu

j.w.

3.8. Pracownik nauki nie popiera i nie ułatwia drogi do świata nauki osobom nie mającym odpowiednich kwalifikacji naukowych i moralnych.
Najlepszym sposobem realizacji tego postulatu są rzetelne i sprawiedliwe oceny i opinie.

j.w.

Rozdział 4 – PRACOWNIK NAUKI JAKO NAUCZYCIEL

4.1. Pracownik nauki traktuje studenta z życzliwością i należytą powagą.

Wtedy musi się liczyć z oskarżeniem np. o psucie studentów. Przykłady z UJ chyba  nie są wyjątkiem. W końcu inne uczelnie pozostają w oddziaływaniu Alma Mater wszystkich uczelni.

4.2. Pracownik nauki dba o ustawiczne doskonalenie jakości nauczania.
Pracownik nauki powinien prowadzić zajęcia dydaktyczne w formie ciekawej i zrozumiałej dla przeciętnego studenta. Troszczy się o właściwe wyposażenie gabinetów, laboratoriów i bibliotek. Ustala rozkład zajęć dydaktycznych w sposób możliwie dogodny dla studentów. Unika nadmiernego kumulowania zajęć dydaktycznych w skali tygodnia, semestru lub roku akademickiego. Prowadzi zajęcia dydaktyczne punktualnie i zgodnie z planem.
Treść zajęć dydaktycznych powinna być zgodna z aktualnym stanem nauki światowej. Jeżeli treść taka byłaby niezgodna z wewnętrznym przeświadczeniem pracownika nauki, to jest on obowiązany dodać własny odrębny komentarz. W wykładach należy uwzględniać rywalizujące ze sobą teorie i interpretacje faktów.

I ma wtedy  zapewnione wyrzucenie na bruk z uczelni przy  aprobacie komisji etycznych.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (Wcześniej fabrykuje się  oskarżenia do wyboru, do koloru! Można wybierać. Im bardziej absurdalne, im bardziej nieprawdziwe, tym lepiej. Najlepiej o niechęć do prowadzenia zająć. O brak kwalifikacji itd. itp.  Jeśli ktoś  zaprotestuje to będzie to dowód na podważanie autorytetów. Podważanie najbardziej nawet absurdalnych oskarżeń anonimowych komisji w polskim systemie prawnym nie wchodzi w rachubę. Ba! jest nieetyczne!) Przykłady z UJ czyba  nie są wyjątkiem. W końcu inne uczelnie pozostają w oddziaływaniu Alma Mater wszystkich uczelni

4.3. Pracownik nauki rozwija samodzielność myślenia studenta, jego krytycyzm i szanuje prawo studenta do swobodnego wyrażania opinii także w kwestiach naukowych.

I ma wtedy zapewnione oskarżenie np. o podburzanie studentów, przy aprobacie komisji etycznych. Przykłady z UJ chyba  nie są wyjątkiem. W końcu inne uczelnie pozostają w oddziaływaniu Alma Mater wszystkich uczelni

Rozdział 5 – PRACOWNIK NAUKI JAKO OPINIODAWCA

5.1. Pracownik nauki wyraża swą opinię o cudzej pracy i dorobku naukowym wnikliwie, bezstronnie i konkretnie.
Opinie zdawkowe, grzecznościowe opinie przychylne, jak też złośliwe opinie negatywne są niedopuszczalne.

Dlaczego zatem komisje etyczne przy KBN nie dyskwalifikują tak postępujących ‘prominentów nauki polskiej’ (np.  członków zespołów KBN oceniających wnioski badawcze). Czy jest to etyczne ?.

5.5. Pracownik nauki dba o to, aby krytyka, dyskusja i polemika naukowa prowadzone były z poszanowaniem zasad szacunku, rzeczowości i rzetelności.

Zasada  organizowania’ krucjat’ pod hasłem ‘dop… sk….’  nie powinna zatem być pomijana milczeniem przez komisje etyczne. Mimo upływu kilkunastu lat nadal słyszę  ‘ obciąć mu brodę’ ‘nie dopuszczać takich do referatów’  i przechwałki nestorów nauki polskiej, słynących z elegancji zachowań – ale mu dop….
brak reakcji  ‘autorytetów moralnych’ !!!

5.6. W swej działalności opiniodawczej i krytycznej pracownik nauki powinien kierować się zaleceniami sumienia oraz normami prawa i brać pod uwagę nauki płynące z niniejszego zbioru dobrych obyczajów w nauce.

Oby komisje etyczne takie nauki pobrały!

Rozdział 7 – PRACOWNIK NAUKI JAKO KRZEWICIEL WIEDZY

7.1. Pracownik nauki upowszechnia w społeczeństwie rzetelne wiadomości o nauce i jej osiągnięciach, nie ukrywając przy tym jej ograniczeń.

Ale  jak pisze nieprawdę ma za sobą redakcje czasopism i komisje etyczne, oraz decydentów wiążących finansowanie nauki z etyką. Dla upowszechniania nierzetelnych wiadomości otwarte są bowiem łamy czasopism i kasy KBN. Dla prezentowania opinii rzetelnych,  kasy i łamy są zamknięte!!!!! Jedyna nadzieja w internecie.

7.2. Pracownik nauki respektuje prawo człowieka do prawdy i informacji i stara się je urzeczywistnić.
Pracownik nauki uważa za swój obowiązek dostarczenie społeczeństwu lub zainteresowanym grupom społecznym rzetelnych informacji naukowych w zakresie i stopniu umożliwiającym im prawidłowe rozeznanie i obronę swych interesów. Pracownik nauki przeciwstawia się wszelkim próbom blokowania, zniekształcania lub opóźniania takich informacji.

Po spełnieniu swojego obowiązku  przestaje być pracownikiem. Mafia ‘naukowa’ tryumfuje. Komisje etyczne chowają głowę w piasek ( w najlepszym razie)  

Rozdział 8 – PRACOWNIK NAUKI JAKO CZŁONEK SPOŁECZEŃSTWA

8.1. W miarę swoich zainteresowań i możliwości pracownik nauki powinien wykorzystywać swą wiedzę, intelekt i autorytet w praktycznej działalności dla dobra społecznego.

Zabranianie wykorzystywania wiedzy, intelektu i autorytetu w działalności dla dobra społecznego winno spotykać się z potępieniem komisji etycznych. Chowanie głowy w piasek jest nieetyczne.

8.2. Pracownik nauki powinien uczestniczyć w życiu swego środowiska naukowego.
Bez ważnych przyczyn pracownik nie powinien uchylać się od kandydowania na stanowiska obieralne w swoim środowisku naukowym.

Przede wszystkim nie powinien się sam wybierać na takie stanowiska.

Wybory prezesów, dyrektorów itd. itp. przez wyznaczonych (przez kandydujących)  członków ciał elekcyjnych winny być potępiane przez komisje etyczne. Potępianie tych, którzy mieli cywilną odwagę przeciwko takim praktykom protestować, winno być potępione. Eliminowanie ich ze środowiska przy aprobacie komisji etycznych jest hańbą tzw. nauki polskiej.  

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: