XX ROCZNICA WPROWADZENIA STANU WOJENNEGO

XX ROCZNICA WPROWADZENIA STANU WOJENNEGO 

JÓZEF WIECZOREK

W XX ROCZNICĘ PRÓBY ORGANIZACJI STRAJKU

PO WPROWADZENIA STANU WOJENNEGO

(wspomnienie)

 

W roku ubiegłym, w dniu 13 grudnia 2000 roku kiedy wszedłem do gmachu ING UJ po odbiór poczty (przychodzi nadal mimo opuszczenia ING UJ przed kilkunastu już laty) stwierdziłem, że tablica NSZZ SOLIDARNOŚĆ jest pusta. Było to tym dziwne, ze ‚Solidarność’ ING UJ była jeszcze w 1990 r. bardzo aktywna, co prawda w akcji uniemożliwienia mi powrotu na UJ co było sygnałem o staczaniu się tej kiedyś poważnej anty-komunistecznej siły. W 1980 r. należałem do organizatorów NSZZ SOLIDARNOŚĆ w ING UJ.  Jednakże w roku 1990 ( w piśmie dostarczonym przez władze UJ do Komisji Pojednawczej jako ważny dokument!!!) przewodniczący z roku 1980 – Ob. A.Gasiński  twierdził, że ja się podszywałem, a on od początku do końca jest i będzie w SOLIDARNOŚCI. No cóż ‚ludzie z kauczuku’ stosują takie metody i idą w górę,  mimo staczania się na dno.

Stan tablicy w rocznicę 13 grudnia jakże odmienny od jej wyglądu w latach 80-tych nie potwierdzał istnienia SOLIDARNOŚCI W ING UJ , która jednak w stanie wojennym była widoczna w ING UJ i była przedmiotem zainteresowania (inwigilowania) przez SB.

Postanowiłem zatem przygotować krótki tekst na 20 rocznicę wprowadzenia stanu wojennego Tekst ten będzie dostępny na WITRYNIE OBYWATELSKIEJ JÓZEFA WIECZORKA http://www.jwieczorek.ans.pl gdzie będzie go można przeczytać (wraz z innymi tekstami) nawet po zerwaniu z tablicy.

20 lat temu na tablicy NSZZ SOLIDARNOŚĆ INSTYTUTU NAUK GEOLOGICZNYCH UJ zawiesiłem kartkę informującą o rozpoczęciu strajku w Instytucie, jako odpowiedzi na wprowadzenie stanu wojennego. Zrobiłem to bez konsultacji z komisją instytutową, bo podporządkowałem się automatycznie władzom NSZZ SOLIDARNOŚĆ. Strajk miał być automatyczną odpowiedzią na próbę likwidacji związku. Niestety w usiłowaniach wywołania strajku w ING UJ byłem osamotniony. Na nielegalnym zebraniu w dniu 14.12.1981 pracownicy ING UJ – członkowie NSZZ Solidarność nie poparli mnie. Bardziej odpowiadała im opcja – Tow. A. Ślączki (też członka NSZZ Solidarność, a przede wszystkim członka PZPR), który wkroczywszy na zebranie oznajmił, że Solidarności już nie ma!!!. Wieczny (jak się okazuje) Dyrektor ING UJ posunął sie nawet dalej niż Jaruzelski, który jedynie zawiesił działanie Solidarności. Opłacało się!!! Tow. A.Ślączka przetrwał Jaruzelskiego i dzięki nurtowi ‚Solidarność zawsze z Towarzyszami’ trwa do dziś. Co innego ja.

Kiedy po rutynowej akcji ZOMO zakończonej śmiercią górników z Kopani ‚WUJEK’ wywiesiłem (ze szlifierzem W.Wyżgą) czarne flagi niedługo mogły wisieć. Wkrótce zostały schowane w gabinecie Towarzysza. Także tablica SOLIDARNOŚCI została ‚zwinięta’. Reprezentowałem ING UJ w strukturach podziemnych UJ oraz organizowałem ‚dokształt’ studentów ( wykorzystując do tego Koło Naukowe, którym się wówczas opiekowałem). Zorganizowany przeze mnie kolportaż prasy podziemnej wykraczał daleko poza UJ. Byłem inwigilowany i przesłuchiwany przez SB. Mam nadzieję, że IPN nieco znajdzie materiałów na ten temat. Natomiast działający podobno w NSZZ SOLIDARNOŚĆ- od początku do końca – Oficjalny Przewodniczący jakby zapadł się pod ziemię i wyszedł dopiero po 1989 r. wraz z wieloma ‚szczurami’ dla wjeżdżania na ‚autostrady wyjazdowe i awansowe’ w nowej rzeczywistości.

Już w stanie wojennym nastał jednak czas rozliczeń z ‚warchołami’ i czas nagradzania oportunistów i serwilistów przyjaznych Towarzyszowi. ‚Jak się nie podoba to won na Szpicbergen‚, grzmiał Towarzysz Dyrektor na zebraniu ‚naukowym’ ING UJ. No cóż, mnie sie nie podobało, ale wyjechać nie mogłem.Wyjeżdżali ci, którym się podobało. Tym się różnił ING UJ od WRONy.

Na mój temat w latach 80-tych zebrano w UJ dwa opasłe tomy zawierające interesujące materiały. Pisma Towarzysza Dyrektora i jego srewilistów fabrykowano iście na wzór SB (m.in. absurdalne zarzuty o niechęć do prowadzenia zajęć tylko dlatego, że prowadziłem ich więcej niż oficjalnie wykazywano, i wiele za darmo). Teczki nie bez przyczyny nie były mi dostępne w czasie wyrzucania mnie na bruk z UJ, w wyniku rutynowej akcji anonimowych do dnia dzisiejszego funkcjonariuszy UJ. Zostałem oskarżony o negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką i przez 3 miesiące żarłem głównie kartofle. Mógłbym zdechnąć w otoczeniu ‚nieskazitelnie uczciwych’, później  tworzących swoiste STOWARZYSZENIE POGRYZIONYCH PRZEZ SUMIENIE ( niektórzy twierdzą, że sumienie mają czyste, zapominajc dodać – ‚nieużywane’).   Teczki wkrótce wyczyszczono ( na wzór SB) z niewygodnych materiałów, preparując natomiast nowe pisma jeszcze w latach 90-tych, w wyniku rutynowych poczynań Dziekana BiNoZ – Ob. A. Jackowskiego (też  kiedyś, a może i dziś ? w NSZZ SOLIDARNOŚĆ). Z okazji Jubileuszu UJ wydano ponadto 2 tomy o ING UJ w latach 1975-2000r. (rutynowa działalność Ob. W.Zuchiewicza i  zespołu)  bez omówienia jednak tła i sukcesów autorów w niszczeniu nonkonformistycznych geologów w UJ, co stanowi W.T.D. (patrz Stefan Kisielewski – Wołanie na puszczy). Cenzura (nadal istnieje!!!, i ma się doskonale) nie pozwala na ten temat nic pisać. Na całe szczęście w międzyczasie powstał INTERNET i tam będzie można zapoznać sie z nieocenzurowaną historią ING UJ.

‚SPISANE BĘDĄ CZYNY I ROZMOWY’

Reklamy

Jedna odpowiedź

  1. […] Towarzysz dyrektor grzmiał – jak się komuś nie podoba to – won na Szpicbergen ! wysyłając jednak na Szpicbergen jedynie tych, którym się podobało https://wobjw.wordpress.com/2009/12/30/xx-rocznica-wprowadzenia-stanu-wojennego/ […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: