Przydałaby się nowa Komisja Edukacji Narodowej

Przydałaby się nowa Komisja Edukacji Narodowej 

W rozmowie z prof. Franciszkiem Ziejką, przewodniczącym Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich, rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego („Przydałaby się nowa Komisja Edukacji Narodowej”  „Rz” 227, 29.09.2003 r.) czytamy, że projekt nowej ustawy przygotowywanej pod patronatem prezydenta stanowi próbę uporządkowania stanu edukacji wyższej, a wiele zapisów wiąże się z przystosowaniem do prawa Unii Europejskiej.

Niestety, nie jest to zgodne z prawdą. Projekt stanowi petryfikację obecnego kuriozalnego stanu edukacji „wyższej” w Polsce i zapewnia jej swoistość w porównaniu ze standardami obowiązującymi w krajach Unii Europejskiej.

Członek zespołu prezydenckiego prof. Jerzy Dembczyński, rektor Politechniki Poznańskiej, przewodniczący Konferencji Rektorów Polskich Uczelni Technicznych, pisze jasno w Forum Akademickim (nr 7-8) o projektach NSZZ „Solidarność” nawiązujących do standardów europejskich: „Takie rozwiązanie jest nie do przyjęcia przez środowisko naukowe. To jedna z kolejnych prób przeniesienia na grunt polski rozwiązań funkcjonujących w Stanach Zjednoczonych czy w Europie Zachodniej”. Jest to dokładne zaprzeczenie tego, o czym mówi rektor Ziejka.

Społeczeństwo w większości głosowalo za przystąpieniem do Unii, ale w edukacji i nauce pracuje się nad tym, aby swoista „nauka polska” nadal nas wyróżniała od nauki światowej. Standardy europejskie są nie do przyjęcia przez „środowisko naukowe”. W Polsce nadal mają być nieusuwalni profesorowie belwederscy, gdy natomiast nie ma profesorów „białodomowych” czy „elizejskich”, bo prezydenci w innych krajach nic nie mają do mianowania profesorów, jako że nauka jest autonomiczna i od prezydentów oraz premierów niezależna. Całkiem inaczej niż u nas.

Zgodnie z ustawą namaszczeni przez prezydenta profesorowie nie będą zwalniani mimo braku rozwoju naukowego i kiepskiego poziomu edukacyjnego, a właśnie brak rozwoju naukowego i wykańczanie potencjalnych konkurentów jest niemal cechą diagnostyczną profesury polskiej. Chlubne wyjątki potwierdzają jedynie niechlubną regułę. Mobbing u nas nie jest przestepstwem, mimo że jest przestępstwem w krajach Unii Europejskiej. Nie planuje się wprowadzenia instancji rzecznika (mediatora) akademickiego istniejącego w krajach unijnych czy w USA, więc utrwalany jest system autokratyczny. Z niewygodnym pracownikiem rektor może zrobić to, co zechce, bo w praktyce prawo mu na to zezwala. Tak jest skonstruowany system nauki i edukacji w Polsce, i tak ma pozostać na wiele dziesięcioleci po przyjęciu przygotowywanej ustawy.

W nauce i edukacji powinno chodzić o poznawanie prawdy i uczenie innych, jak ją poznawać. (…)

Józef Wieczorek, Kraków

Rzeczpospolita 14.10.2003

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: