List do Przewodniczącego KRASP- O kłopotach w awansowaniu młodych naukowców

List do Przewodniczącego KRASP –

O kłopotach w awansowaniu młodych naukowców 

Przewodniczący KRASP 
Prof. dr hab. inż. Tadeusz Luty 
Rektor Politechniki Wrocławskiej 
ul. Wybrzeże Wyspiańskiego 27 
50-370 Wrocław
 

W odpowiedzi na apel KRASP o ‚ogólnopolską debatę o kłopotach w awansowaniu młodych naukowców’ patrz http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3012846.html na portalu NIEZALEŻNE FORUM AKADEMICKIE został otwarty GORĄCY TEMAT Debata o kłopotach w awansowaniu młodych naukowców http://www.nfa.pl/news.php?id=150 którego podsumowanie zostało przedstawione w tekście pod tytułem ‚O kłopotach w awansowaniu młodych naukowców’ http://www.nfa.pl/articles.php?id=203 (także w załączniku). Autor podsumowania pisze pod pseudonimem z obawy o możliwość kłopotów przy awansowaniu.

Jest to niestety standard w systemie nauki i edukacji w Polsce, że osoby boją się wypowiadać swoim, pełnym głosem z uzasadnionej obawy przed konsekwencjami. Działania operacyjne jakie podejmowane są przeciwko mówiącym otwarcie odnoszą swój skutek. 

Zacytuję Romana Ingardena: ‚Swoboda dyskusji? -Ależ oczywiscie, tak. To niezbędny warunek wszelkiego postępu w nauce i czynnik równie istotny dla wszelakiego rozwoju kulturalnego i społecznego ‚. Niestety ten warunek postępu w nauce nie jest spełniony ! 

Ks. J. Tischner pisał :‚Dialog oznacza, że ludzie wyszli z kryjówek, zbliżyli się do siebie, rozpoczęli wymianę zdań. Początek dialogu- wyjście z kryjówki – jest już dużym wydarzeniem. Trzeba się wychylić , przekroczyć próg, wyciągnąć rękę, znaleźć wspólne miejsce do rozmowy.’ Ale to juz historia. Żeby przetrwac ludzie znowu schowali się do kryjówek, szczególnie ludzie ze środowiska akademickiego o ile nie zostali wcześniej z niego wykluczeni za wychylanie się. Dialog natomiast myli się z monologiem. 

Przypomnę, że NFA (www.nfa.pl) to wolny głos środowiska akademickiego adresowany zarówno do studentów, doktorantów, naukowców, nauczycieli akademickich, jak i decydentów otwartych na głębokie reformy nauki i edukacji w Polsce. Może warto z tym głosem nawiązać dialog ? Jest słyszalny na wszystkich już kontynentach i w wielu środowiskach akademickich – nie tylko w Polsce. 

Z poważaniem 
Prezes fundacji NIEZALEŻNE FORUM AKADEMICKIE 
Józef Wieczorek 

—– Original Message —– 
From: J.Wieczorek 
To: KRASP – Biuro ; KRASP – Prof. Tadeusz Luty 
Cc: Minister Edukacji i Nauki ; RGSW ; SRiZUN ; KRUN 
Sent: Monday, March 13, 2006 3:37 PM 
Subject: O kłopotach w awansowaniu młodych naukowców 

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=204

Zgłoszenie bez odpowiedzi

Zgłoszenie bez odpowiedzi 

MOTTO: 

Stał się cud pewnego razu,oj 
Przemówił dziad do obrazu, oj, 
A obraz doń ani słowa, oj 
Taka była ich rozmowa, oj
 

pieśń dziadowska podobno z XVII wieku, dziwnie nawiązująca do dialogu w środowisku akademickim w wieku XXI 


Niniejszym jako prezes fundacji Niezależne Forum Akademickie załączam list do prezesa Fundacji Rektorów 
Polskich wraz ze zgłoszeniem na I Konferencję Zimową Fundacji Rektorów Polskich. Niestety list pozostał bez odpowiedzi i tym samym mój udział w Konferencji nie dochodzi do skutku. Na NFA nie zamieszczę zatem merytorycznego sprawozdania z konferencji, której program (poniżej) dotyczy problemów jak najbardziej interesujących NFA. 
Nie wiem czym organizatorzy konferencji kierowali się w nałożonym -jak odbieram – ostracyzmie na NFA 
Fakt, ze zgodnie z informacjami http://www.frp.org.pl/konfzim07.htmkonferencja miała być dla rektorów, towarzyszy (-ek) ich życia i kierowców, a ja żadnych z tych kryteriów nie spełniam i nie rokuję nawet nadziei abym kiedykolwiek spełnił. Tym niemniej w ramach środowiskowego dialogu, o czym NFA zostało informowane zarówno przez Kancelarię Prezydenta RPhttp://www.nfa.pl/articles.php?id=337, jak i Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego http://www.nfa.pl/articles.php?id=339 (informacja także dla KRASPhttp://www.nfa.pl/articles.php?id=346 ) winny zostać wypracowane reformy systemu nauki i szkolnictwa wyższego. Skoro strony tego dialogu zostaną ograniczone do rektorów,. towarzyszy (-ek) ich życia i kierowców a pozostała część środowiska akademickiego zostanie zignorowana niezgodnie z ustawą zasadniczą, ustawą o szkolnictwie wyższym i statutami uczelnianymi, to możemy mieć sytuację konfliktową, prowadzącą do destabilizacji życia akademickiego w Polsce. 

Proszę zwrócić uwagę na wysokie koszty udziału w konferencji organizowanej przez rektorów biednych uczelni. Ja za znacznie mniejsze kwoty spędzam w tych regionach znacznie dłuższe okresy, i to z pożytkiem. Dlatego tez zgłaszałem pobyt niezależny ograniczony tylko do części merytorycznej bo takie koszty mógłbym pokryć. Gdybym natomiast opłacił to co wymagają organizatorzy – NFA przestało by istnieć, bo by zbankrutowało. Proszę przy tym zauważyć, że -w przeciwieństwie do ‚platform’ KRASP czy FRP – NFA stanowi platformę dyskusji nie tylko dla władz NFA , ew. ich towarzyszy (-ek) życia i kierowców, lecz dla szerokiego środowiska akademickiego, zarówno z Polski, jak i spoza kraju. Na platformę otwartego dialogu akademickiego jaką jest NFA bezpłatnie zapraszani byli także rektorzy uczelni polskich http://www.nfa.pl/articles.php?id=346. 
Niestety dialog w środowisku akademickim przypomina rozmowy dziada z obrazem ! 

Nie wiem czy brak reakcji na moje zgłoszenie nie wynika z życzliwości do mojej osoby i obawy, że mógłbym się źle czuć w tym środowisku. Być może nie potrafiłbym się dobrze bawić przy ognisku, ani dobrze strzelać (ostatnio strzelałem na poligonie w Wicku na zakończenie wojskowego szkolenia studentów i to tylko z broni większego kalibru – artyleria przeciwlotnicza) ale mógłbym to zrekompensować np. ładunkiem nauki geologicznej, która doprowadziła rejon Krynicy do rozkwitu po odkryciu źródeł mineralnych przez geologa Rudolfa Zubera. Teren znam i mógłbym być przewodnikiem i tym samym mógłbym niejako zarobić na opłaty konferencyjne a nawet więcej, gdybym był należycie potraktowany i wynagrodzony z zasadami gospodarki rynkowej. 
Region ten mógłby być wzorcem dla lepszej współpracy między nauką i gospodarką bo przełożenie np. wiedzy geologicznej na rozwój rejonu jest tu oczywiste, jakkolwiek 
jakby ostatnio zaniechane. Nie widać z programu konferencji aby coś się miało zmienić, mimo różnych projektów na wysokich szczeblach.
 

====================================== 
—– Original Message —– 
From: J.Wieczorek 
To: Fundacja Rektorów Polskich 
Sent: Tuesday, February 20, 2007 7:20 PM 
Subject: zgłoszenie 

Fundacja Rektorów Polskich 

Przewodniczący 

I KONFERENCJI ZIMOWEJ FUNDACJI REKTORÓW POLSKICH 

Prof. Jerzy Woźnicki 

W załączniku przesyłam wypełniony formularz zgłoszenia na I Konferencję Zimową Fundacji Rektorów Polskich w charakterze niezależnego uczestnika.Pobyt zamierzam zorganizować sobie samodzielnie. Jestem zainteresowany programem konferencji z której chciałbym przedstawić sprawozdanie na stronach Niezależnego Forum Akademickiego www.nfa.pl budzącego spore zainteresowanie polskiego środowiska akademickiego zarówno krajowego, jak i zagranicznego. 

Z poważaniem 

Józef Wieczorek 
================================== 

Proszę o zapoznanie się z wypełnionym formularzem : 
FORMULARZ ZGŁOSZENIOWY 

UDZIAŁU W I KONFERENCJI ZIMOWEJ FUNDACJI REKTORÓW POLSKICH DLA REKTORÓW/PROREKTORÓW I KADENCJI 
KRYNICA Zdrój , 21-25 MARCA 2007 r. 

Program Konferencji: 

http://www.frp.org.pl/pliki/programKZ07.pdf 

Program 
Przewodniczący Konferencji: Jerzy Woźnicki 
Przyjazd i rejestracja uczestników, obiad – 21 marca 2007 r. (środa) – godz. 1400 – 1600 

Inauguracja Konferencji Zimowej – 
21 marca 2007 r. (godz. 16.30-18.00) 
1630 – 1800 Powitanie uczestników, otwarcie Konferencji 
Sesja otwierająca:, „Ustawodawstwo polskie dotyczące szkolnictwa wyższego: okres 1920-2005 – przesłanie dla przyszłości” (J. Woźnicki) 
19.00 uroczysta kolacja 

Dzień I Konferencji Zimowej Rektorów – 22 marca 2007 r. (godz. 9.00-15.00) 
900 – 1030 sesja I – Kultura instytucjonalna uczelni w świetle Kodeksu: „Dobre praktyki w szkołach wyższych”, debata rektorów (wprowadzenie: A. Szostek i J. Woźnicki) 
1030 -1100 przerwa na kawę – Centrum Konferencyjne 
1100 -1300 sesja II – wykład pt: „Europejskie perspektywy rozwoju nauki- wnioski i szanse dla Polski” (A. Siemaszko) 
1300 -1400 obiad w Centrum Konferencyjnym 
1400 -1500 sesja III – Dyskusja, pytania i odpowiedzi 
Popołudnie – zwiedzanie strzelnicy myśliwskiej LZD AR Kraków , pokaz strzelania , kolacja i zabawa przy ognisku 

Dzień II Konferencji Zimowej Rektorów – 23 marca 2007 r. (godz. 9.00-15.00) 
900 – 1030 sesja I – Debata panelowa „Elitarność w szkolnictwie wyższym” (J. Axer, K Chałasińska-Macukow, R. Górecki, T. Luty, M. Zdanowski ) 
1030 -1130 przerwa na kawę – Centrum Konferencyjne 
1130 -1230 sesja II – Prezentacja założeń projektu FRP – ISW pn. „Benchmarking instytucjonalny w szkolnictwie wyższym- założenia systemu”: (wprowadzenie: J. Woźnicki, komentarz: J. Bieliński, S. Chwirot, T. Skarbek,) 
1230 -1330 obiad w Centrum Konferencyjnym 

1330 -1500 sesja III – Debata panelowa „Akredytacja europejska – uwarunkowania i perspektywy” (J. Błażejowski, S. Chwirot, A. Kraśniewski, Z. Marciniak) 

Popołudnie – wyjazd autokarem „Szlakiem cerkwi” – Powroźnik , Tylicz, kolacja 

Dzień III Konferencji Zimowej Rektorów – 24 marca 2007 r. (godz. 9.00-14.00) 
900 – 1030 sesja I – Debata panelowa „Szkolnictwo wyższe a wymagania rynku pracy -akademickość, zawodowość, zatrudnialność” – (A. Hamrol, E. Kryńska, K. Pawłowski ) 
1030 -1100 przerwa na kawę – Centrum Konferencyjne 
1100 -1300 sesja zamykająca: Debata panelowa rektorów: doświadczenia I kadencji rektorskiej (A. Budnikowski, T. Krzyżyński, W. Kurnik, K. Musioł, L. Pączek, J. 
Żmija) 

1300 -1400 obiad w Centrum Konferencyjnym 
Popołudnie – wyjazd kolejką gondolową na Jaworzynę Krynicką, kolacja 

25 marca 2007 (niedziela) 
godz. 9.30 śniadanie 
godz. 10.00-12.00 wyjazd uczestników 
Ze względu na wyjazdy terenowe wskazane jest zabranie ze sobą odpowiedniego obuwia i ciepłej odzieży .

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=358

2007-03-17

List do Przewodniczącego KRASP w sprawie złych wykładowców

List do Przewodniczącego KRASP w sprawie złych wykładowców

 

Józef Wieczorek

Niezależne Forum Akademickie

Profesor Tadeusz Luty

Przewodniczący KRASP 

Szanowny Panie Profesorze, 

Nie do końca mogę się zgodzić z Pana wypowiedziami dla Dziennika Polskiego z 17.10.2007 r.. Oczywiście też odnoszę wrażenie, że:”Na uczelniach państwowych trudno pozbyć się złych wykładowców” ale nie wiem, czy decydenci rzeczywiście mają wolę aby takich wykładowców się pozbywać.

Ja takiej woli nie widzę od wielu, wielu lat, czyli od czasów PRLu, natomiast widziałem i mam udokumentowaną wolę pozbywania się z uczelni dobrych wykładowców i skazywania ich na śmierć zawodową, aby kontrast między dobrymi i złymi wykładowcami nie był tak rażący.

Nie znam zabiegów KRASP, której Pan przewodniczy, aby było inaczej, ale znam zabiegi byłych przewodniczących KRASP, aby było tak jak jest.

Mówi Pan Chodzi o to, aby lepsi wykładowcy mie li lepiej, gorsi gorzej.” ale jest tak, że gorsi mają lepiej, a lepsi gorzej, zapewne aby zachować równowagę. Gdyby lepszy miał lepiej, to byłoby to nie do zniesienia dla pozostałych i tylko pogorszenie sytuacji lepszych wykładowców jakoś ten system trzyma w ryzach.

Niestety odnoszę wrażenie, że KRASP działa na rzecz utrzymania obecnego, tak patologicznego systemu nauki i szkolnictwa wyższego , o czym świadczą wątpliwe zasługi członków KRASP dla przyjęcia np.Ustawy o szkolnictwie wyższym z 2005 r. całkowicie ignorującej zalecenia Europejskiej Karty Naukowca i Kodeksu Postępowania przy Zatrudnianiu Naukowców. Wysiłki oddolnie budowanego społeczeństwa obywatelskiego, jak Niezależnego Forum Akademickiego, zostały całkowicie zignorowane. KRASP, co prawda z ponad rocznym opóźnieniem, też zaakceptowała Kartę i Kodeks, ale odnosi się wrażenie, że przez pomyłkę. I nie jest to tylko moje wrażenie.

Analizy prawne wskazują, że nie ma przeszkód prawnych aby Kartę i Kodeks (KK) wprowadzić do polskiego systemu nauki, ale widocznie są przeszkody pozaprawne ( konflikt interesów ?) aby te zalecenia niby popierane, tak naprawdę w ‚realu’ nie zaistniały.

Oczywiście istnienie złych wykładowców nie jest czymś niezwykłym, zważywszy na proces rekrutowania kadr akademickich, ich selekcji, oceny i bariery stwarzane aby dobrzy wykładowcy na uczelniach się nie pojawiali.

KK zalecają rekrutację na podstawie jawnych i otwartych konkursów, a nie w ramach ustawianych konkursów, na konkretną osobę, jakie przecież rektorzy (dziekani) uczelni nagminnie organizują.

Nie potrzeba zmieniać przepisów, aby było tak jak KK zaleca, ale niezwykle trudno pozbyć się złych rektorów (dziekanów), którzy takie konkursy autonomicznie organizują, a CBA zdaje się nie mocy aby w tą swoistą ‚korupcję akademicką’ ingerować.

Zresztą podobne patologie dotyczą jawności dorobku naukowego, rezultatów projektów badawczych, jawności ocen itp. Itd.

Można by je ograniczyć gdyby KRASP działała w tym kierunku, mając zresztą wpływ na tworzenie przepisów prawnych, czy stosowanie wykładni obowiązującego prawa.

Z poważaniem

Józef Wieczorek

PS. Moje opinie opierają się na faktach i można znaleźć ich uzasadnienie w tekstach m.in. na portalu Niezależne Forum Akademickie www.nfa.pla przede wszystkim w blokach:

Europejska Karta Naukowca

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=32

Patologie środowiska akademickiego

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=1&sortby=opened-ASC


Debata nad Ustawą o Szkolnictwie Wyższym

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=4

Nowości (kilka ostatnich tekstów o Europejskiej Karcie Naukowca)

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?topic=6

Appendix:

Dziennik Polski 17.10.2007

Na uczelniach państwowych trudno pozbyć się złych wykładowców

Przywiązani do katedr

Uczelnie prywatne bez większych problemów pozbywają się kiepskich wykładowców. Uczelnie państwowe nadal mają z tym problem. – Dlatego polskie prawo musi się zmienić – apeluje prof. Tadeusz Luty, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich.

Najpierw muszą zmienić się przepisy – zauważa prof. Ta deusz Luty, przewodniczący Konferencji Rektorów Akade mickich Szkół Polskich. – Obec nie niezwykle trudno jest pozbyć się złego wykładowcy, a proce dura jego usuwania ciągnie się często latami. Polskie prawo nie sprzyja konkurencyjności i to powinno się zmienić. Chodzi o to, aby lepsi wykładowcy mie li lepiej, a gorsi gorzej.

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=435

2007-10-26

List do profesora Janusza Tazbira – na trzeźwo

List do profesora Janusza Tazbira – na trzeźwo

(w sprawie uzywania kluczy, na dobre i na zle)

W tekście ‚Wreszcie trzeźwiejemy ‚ ( Tygodnik Przegląd nr 46 18,11.2007) –http://www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=wywiad&name=273) poruszył Pan wiele interesujących spraw, do których należałoby się odnieść krytycznie, zgodnie z jak najbardziej słusznymi postulatami Pana profesora aby uczyć przede wszystkim krytycyzmu.

Z wielu spraw odniosę się tylko do opinii Pana Profesora „IPN manipuluje historią, a rozliczaniem przeszłości powinny zajmować się uniwersytety’.

Ja historykiem nie jestem, ale historią jako geolog w gruncie rzeczy się zajmuję – co więcej w perspektywie ostatnich 4 miliardów lat, co kontrastuje z okresem czterystu,  czy czterech tysięcy lat jakimi się głównie zajmują historycy. Może to powoduje, że niektóre sprawy widzę inaczej.

Zupełnie nie rozumiem, że Pan jako historyk jest zwolennikiem zamknięcia teczek na lat 50, a jednocześnie zaleca Pan czytanie studentom tekstów źródłowych i zastanawiać się czy tak rzeczywiście mogło być. Nie jest to metodyka badawcza, która by mi trafiała do przekonania. W rekonstrukcjach historii geologicznej Ziemi od czasów Charlesa Lyella posługujemy się zasadą „The present is the key to the past” ( Teraźniejszość jest kluczem do poznania przeszłości) i ta zasada pozwoliła poznać nam setki milionów lat historii Ziemi. Fakt, że często stosowana jest odwrotność tej zasady i poznanie faktów z przeszłości geologicznej ułatwia nam poznanie teraźniejszego stanu Ziemi.

A Pan namawia aby teraźniejszość ostatnich lat zamknąć dla badaczy . To niezrozumiała metodyka. Oczywiście zgodnie z tą metodyką badacze po 50 latach będą mogli się zastanawiać czy tak rzeczywiście mogło być, ale niekoniecznie dowiedzą się jak rzeczywiście było. 50 – letnia luka w dostępie do źródeł może być luką nieodwracalną .

A może by tak skorzystać z metodyki geologicznej ? Teraźniejszości nie zamykamy na klucz, tylko wykorzystujemy ją jako klucz badawczy.

Niestety w historii jest inaczej i ten kto ma klucz do faktów może historią dowolnie manipulować, stąd naukowcy historii  nie traktują jako dziedzine naukowa, tylko raczej polityczną.

Postuluje Pan aby rozliczaniem przeszłości zajmowały się uniwersytety. Chyba tak być powinno, ale jak jest. ?

Same uniwersytety nie chcą się rozliczyć ze swojej przeszłości,  histerycznie reagując na wszelkie zamiary takiego rozliczenia. Wolą teczki zamykać na klucz i pisać historie ku własnej czci i chwale, chowając pod dywany niechwalebne czyny. Tak czynił Wielki Językoznawca i czynią tak jego wielcy uczniowie do dnia dzisiejszego. Smutna to prawda.

Jak niedawną historię badał Pański kolega po fachu – prof. Wyrozumski opisałem w tekściePOWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=141

Co za manipulacja, co za kompromitacja ! A brak dezaprobaty ze strony historyków ! Natomiast aprobata ze strony władz uniwersytetu !

Lepiej jak tą niedawną historią zajmuje się IPN i niech rozliczy uniwersytety z zakłamywania przeszłości. Tak będzie lepiej.

Niedobrze by było aby rozliczanie przeszłości kończyło się tak kompromitującymi działaniami, jak te Pańskiego kolegi po historycznym fachu , bo szkoda by było aby historię całkiem wykluczono ze sfery nauki i ze sfery świadomości społecznej .

Z poważaniem

Józef Wieczorek

P.S.
Przeszłości nie powinno się zamykać na klucz, bo „Kto nie szanuje, i nie ceni swej przeszłości, nie jest godzien szacunku teraźniejszości ani prawa do przyszłości (Józef Piłsudski )

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=443

2007-11-13

List otwarty do Andrzeja Wajdy

List otwarty do Andrzeja Wajdy

 

Ze zdumieniem czytam ostatnie wypowiedzi wybitnego reżysera, który chyba się pogubił w tym świecie, bo jak sam mówił „czytanie przez 19 lat „Gazety Wyborczej” nie pozostaje bez wpływu na moją biedną głowę” . Widać to nazbyt wyraźnie. Czemu stosuje Pan ‚pełne nienawiści metody tamtych czasów’ pozostanie chyba Pana tajemnicą. Bierze Pan udział w kampanii nienawiści przeciw IPN, który jako instytucja stworzona przez człowieka ma swoje wady, ale jej zalety widoczne są dla każdego zainteresowanego poznaniem prawdy o naszej przeszłości.

Dezawuuje Pan nawet swój bardzo ważny film Katyń’ w hierarchii wydarzeń ubiegłego roku, żałując, że IPN nie został zlikwidowany. Nienawiść, sączona od lat przez ‚Gazetę Wyborczą’ zapewne spowodowała utratę kontaktu z rzeczywistością. Ja spod wpływu Gazety wydobyłem się bardzo wcześnie, jakkolwiek to ona początkowo była nadzieją na inną prawdę. Niestety zawód zupełny, ale lektura „Gazety Wyborczej” nie pozostaje bez wpływu na biedne głowy Polaków, tak zniewolone, że nie zawsze są w stanie się wyzwolić. Uważam, że nie IPN, lecz ‚GW ‚jest to instytucja odgrywająca wyjątkowo złą rolę”.

Zgadzam się z Pana wypowiedzią, że jak ktoś „skazuje ludzi na to, że oni nie mają żadnej możliwości obrony i są oskarżeni – no to jest zbrodnia, to jest kryminał!” . Rzecz w tym, że z taką zbrodnią i takim kryminałem zetknąłem się ze strony GW, która swoje łamy użyczyła dla ‚kampanii nienawiści i zniesławień’ prowadzonej przez władze akademickie uczelni grające teczkami (akademickimi) , których Pan jest dr hc ! czyli UW i UJ – a ja w nich byłem, w czasach PRLu, studentem i wykładowcą, z tym, że ja głupiego nie udawałem, a jeśli już, to wcześnie zostałem zidentyfikowany jako obiekt stanowiący zagrożenie, co pozostało także i w III RP (negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką, destabilizacja środowiska akademickiego) .

Możliwości obrony GW mi nie dała ! Więc to zbrodnia i kryminał ! Czy to Pana nie uwiera ? Może Pan o tym nie wie ? Ale czy to może być usprawiedliwienie ? Skoro to co winno być jawne jest tajne, to jest jak jest i inaczej być nie może.

Kto nie chce tego widzieć i zamyka oczy, zatyka uszy i gloryfikuje nośniki kłamstwa a nawołuje do rozprawienia się z nośnikami poszukiwania prawdy – to odpowiedzialność ponosi. I nie chodzi tu o odpowiedzialność karną, której nie ponoszą u nas nawet największe kanalie czasów nie do końca minionych, ale moralną – taką jaką ponosi każdy człowiek, który winien mieć twarz i kręgosłup.

A przecież te akademickie instytucje powołane są do poszukiwania prawdy a one ‚ Gwałcą prawdę i naruszają fundamentalne zasady etyczne. Szkodzą Polsce.‚ Reakcji autorytetów moralnych – brak !

Tak się składa, że według mojej głowy i dokumentacji, teczki esbeckie zachowane w znienawidzonym przez Pana IPN bywają bardziej prawdziwe od teczek akademickich (niszczonych, zamykanych na wieki) ! a prawda ‚esbecka’ bywa bardziej prawdziwa od prawdy akademickiej – prawdy niekwestionowanych autorytetów moralnych i intelektualnych. GW to nie interesuje, bo to jest interesujące tylko dla tych, dla których ‚jedynie prawda jest ciekawa’.

Obrzuca się błotem doktorów IPN przeciwstawiając ich profesorom uniwersyteckim, którzy mogą bez słowa protestu, bez ujawniania w mediach, wytwarzać Powracającą falę zakłamywania historii. Kompromitujący warsztat metodyczny profesorów uniwersyteckich niemal nikogo nie bulwersuje, ale z nienawiścią niszczy się autorów książki, która jeszcze nie została wydana, a przez niszczycieli nie została przeczytana. Chorzy z nienawiści tracą kontakt z rzeczywistością.

Z wyrazami współczucia i z życzeniami powrotu do rzeczywistości

Józef Wieczorek 

P.S.

Na tym kończę bo właśnie wybieram się z synem na oddanie czci Rotmistrzowi Pileckiemu, o którym, dzięki działaniom znienawidzonego IPN, post-PRLowskie pokolenia mogą się prawdy dowiedzieć. Gdyby Pan zlikwidował IPN o prawdę byłoby trudniej. Życzę Panu aby Pan zrobił film o rotmistrzu Pileckim zamiast filmu przeciwko IPN, o którym Pan marzy. Mam nadzieję, że Pana marzenia się nie spełnią i ocali się Pan od kompromitacji.

=================================

Bibliografia:

Andrzej Wajda – architekt polskiej wyobraźni

http://wyborcza.pl/1,76842,5213521,Andrzej_Wajda
___architekt_polskiej_wyobrazni.html
  

Najbardziej chciałbym zrobić film przeciwko IPN-owi.

http://film.interia.pl/gwiazdy/gwiazda/andrzej-wajda/

wywiady/news/wywiad,4997,1068278  

Przeciw niszczeniu pamięci narodowej

http://www.rp.pl/artykul/137526.html 

Apel w obronie swobody badań naukowych

http://www.rp.pl/artykul/137525.html 

Rotmistrz Pilecki

http://www.pilecki.ipn.gov.pl/

—————————————————————————-

Tajne teczki UJ, czyli o wyższości ‚prawa’ stanu wojennego nad Konstytucją III RP

http://www.jwieczorek.ans.pl/tajne%20teczki%20UJ.htm

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=37

POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII 
http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=141 

Dyptyk akademicki :

( trzecia część – Piekło akademickie z „‚autorytetem moralnym ‚ w roli Belzebuba – planowanego tryptyku nie została dotąd napisana ze względu na natłok autorytetów, których należałoby obsadzić w roli Belzebuba) : 

Jasełka akademickie z rektorem UW w roli Heroda

http://www.jwieczorek.ans.pl/Herod.htm

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=42

Pasja akademicka z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w roli Piłata

http://www.jwieczorek.ans.pl/Pasja%20akademicka.htm

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=74

2008-05-25 

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=531

SYGNALISTA SYGNALIZUJE FUNDACJI BATOREGO

SYGNALISTA SYGNALIZUJE FUNDACJI BATOREGO

 

—– Original Message —–

Sent: Sunday, March 16, 2008 6:56 PM
Subject: Sygnał dla Fundacji Batorego

Fundacja im. Stefana Batorego 
Program Przeciw Korupcji 
ul. Sapieżyńska 10a 
00-215 Warszawa

przeciw-korupcji@batory.org.pl

Sygnał dla Fundacji Batorego

W związku z informacjami http://www.batory.org.pl/korupcja/prawne.htm o realizowaniu projektu poświęconemu sygnalistom (whistle-blowers) chciałbym zwrócić uwagę na wątpliwości odnośnie konkursów organizowanych przez Fundację Batorego. Zgłaszając intencję – w konkursie dotacyjnym Działania strażnicze- opracowania tematu Analiza konkursów na etaty i stanowiska w uczelniach wyższych (…..) stwierdziłem, że sposób organizowania tych konkursów, jako żywo przypomina ‚konkursy’ na stanowiska akademickie, którym zgłoszony projekt miał być poświęcony. Sama intencja projektu została odrzucona, bez merytorycznego uzasadnienia. Reakcje na moje pisma przypominają sposoby reagowania władz akademickich na roszczenia ujawniania przebiegu i rozstrzygnięć konkursów na stanowiska akademickie. Tym samym sposoby organizowania konkursów przez Fundację Batorego nie mogą być wzorcowe.

Moje udokumentowane wątpliwości w tej sprawie ujawniam na stronie NFA w tekstach :Fundacja NFA a Fundacja Batorego – Jak Fundacja Batorego realizuje swoje cele statutowe, szczególnie w zakresie przejrzystości w życiu publicznym
http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=472

oraz Fundacja NFA a Fundacja Batorego cd wymiany poglądów na temat przejrzystości działań na rzecz przejrzystości życia akademickiego
http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=475

Uprzejmie informuje, że Niezależne Forum Akademickie, którym kieruję, od kilku lat zajmuje się działaniami na rzecz zmian systemowych, które by zmniejszały patologie życia akademickiego.

Z naszą działalnością można się zapoznać na stronie www.nfa.pl w tym w działachWHISTLEBLOWING, NFA jako WATCHDOG , a z projektami ograniczenia patologii m.in. w książce DROGI I BEZDROŻA NAUKI W POLSCE. – Analiza zasadności wprowadzenia w Polsce zaleceń Europejskiej Karty Naukowca i Kodeksu postępowania przy rekrutacji naukowców (dostępna pod adresemhttp://www.nfa.pl/skany/drogi.pdf , przesłana także na adres Fundacji Batorego).

Jedną z patologii akademickich są fikcyjne, ustawiane ‚konkursy’ na etaty akademickie, ale niestety w zwalczaniu tej patologii NFA nie otrzymało wsparcia od Formacji Batorego. Tym sposobem ta patologia ma zapewniony długi żywot generując dalsze patologie życia publicznego, a Fundacja Batorego ma zapewnione długotrwałe finansowanie działań na rzecz pozornego zwalczania patologii. Odnosi się wrażenie, że nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!

Chciałbym przypomnieć, że przed kilku laty jako sygnalista starałem się bezskutecznie zwrócić uwagę Fundacji Batorego na patologie finansowania nauki, co później potwierdziła zarówno NIK, a ostatnio Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Moja samotna walka nie uzyskała wsparcia ze strony Fundacji Batorego, a na rzecz dyskredytowania mojej osoby działały władze największych polskich uczelni wspierane przez Gazetę Wyborczą. Z takimi potentatami samotna walka nie jest możliwa do wygrania, a patologie generowane autonomicznie przez formujących kolejne ‚elity’ życia publicznego mają zapewniony długotrwały żywot.

Józef Wieczorek

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=491

2008-03-26

List NFA do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie patologii w nauce i szkolnictwie wyższym

List NFA do Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego w sprawie patologii w nauce i szkolnictwie wyższym

Kraków, 10 lutego 2008 r.

Szanowna Pani Prof. dr hab. Barbara Kudrycka

Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego

ul. Wspólna 1/3 ul. Hoża 20 00-529 Warszawa 53 

Szanowna Pani Minister,

W związku z powołaniem przez Panią Minister Zespołu d/s Reformy Systemu Nauki i Szkolnictwa Wyższego w Polsce pragniemy przyczynić się do jego prac sygnalizując potrzebę usunięcia licznych patologii występujących w środowisku akademickim. Niezależne Forum Akademickie jest istniejącą od trzech lat platformą skupiającą naukowców polskich pracujących zarówno w Polsce, jak i za granicą, działających na rzecz gruntownych zmian w systemie nauki oraz szkolnictwa wyższego.

Od początku swego istnienia prowadzimy na naszym portalu www.nfa.pl dyskusje na temat patologii środowiska akademickiego. Wiele z tych patologii ma uwarunkowania systemowe i zdecydowanie negatywnie wpływa na poziomu nauki i edukacji wyższej w Polsce.

Niestety przedstawiciele skupionego wokół NFA środowiska nie zostali zaproszeni przez Panią Minister do prac w/w zespołu. Planowane przez Ministerstwo reformy winny jednak uwzględniać oddolne sygnały dotyczące funkcjonowania wyższych uczelni i instytucji naukowych zamieszczamy więc wykaz głównych patologii akademickich w opiniach środowiska skupionego wokół NFA.

Plagiaty – zarówno w pracach studentów (licencjat, magisterium), jak i pracowników naukowych. Niestety ‚ryba psuje się od głowy’ i liczne plagiaty pracowników przy braku należytych reakcji środowiska negatywnie wpływają na młodzież akademicką. Kadra akademicka nie daje sobie rady z formowaniem absolwentów szkół wyższych. Pracownik prowadzący niekiedy kilkadziesiąt prac licencjackich czy magisterskich nie jest w stanie kontrolować bieżącej pracy studentów.

Ponadto nie wszyscy są intelektualnie przygotowani do wykrywania plagiatów co wymaga zarówno dobrego oczytania w literaturze przedmiotu, jak i znajomości stylu pisania prac przez studentów. Programy antyplagiatowe mogą być co najwyżej pomocne, ale nie zastąpią mistrza. Ustawowo winna być ograniczona liczba prac (do ok. 10) prowadzonych przez jednego pracownika.

Sitwokracja – zarządzanie instytutami, szkołami przez sitwy, klany i układy, co wynika z preferowanego w polskim systemie ‚chowu wsobnego’ i małej mobilności kadry. Preferowane są kariery od studenta do rektora na tej samej uczelni. Zmiana preferencji na rzecz mobilności ograniczyłoby tą patologię.

Nepotyzm- preferowanie przy zatrudnieniu i w karierach akademickich członków swoich rodzin. Służą temu m.in. fikcyjne konkursy na konkretnego kandydata, często członka rodziny profesora już zatrudnionego na uczelni. Profesorskie dzieci niejednokrotnie wręcz dziedziczą katedry.

Fikcyjne konkursy – królowa patologii akademickich i przyczyna wielu innych patologii. Całkowicie niezgodna z zalecaniami Europejskiej Karty Naukowca.

Patologia łatwa do likwidacji nawet na podstawie zarządzeń ministra do obecnej ustawy. Gdyby przygotowano ogólnopolską tablicę ogłoszeń o konkursach na etaty akademickie z obowiązkiem umieszczania tam ogłoszeń we właściwym czasie pod rygorem unieważniania konkursów niespełniających tego kryterium patologia by została ograniczona.

Kolejnym krokiem byłoby wprowadzenie zasady powoływania członków komisji konkursowych z puli ministerialnej ( co najmniej 50 % składu komisji) aby konkurs nie odbywał się wśród samych swoich, lecz wobec naukowców o znanych i uznanych standardach. W komisjach konkursowych na stanowiska profesorskie obligatoryjnie winni brać udział także recenzenci zagraniczni.

Wieloetatowość – uważana powszechnie za zło akademickie. Nie można jej usprawiedliwiać niskimi pensjami bo występuje częściej u pracowników o wyższych pensjach a rzadziej u mniej uposażonych ! Nie można jej tłumaczyć brakiem kadry bo kadra o wysokich kwalifikacjach i sukcesach edukacyjnych nie może nawet marzyć o jednym etacie na uczelniach ! zapewne dlatego aby nie było kontrastu z bublem edukacyjnym serwowanym przez wieloetatowców czasem jedynie fikcyjnie figurujących na listach uczelni. Podkreślana jest rzekoma zdolność do ‚bilokacji’, a nawet ‚multilokacji’ zręcznościowych profesorów.

Rektorzy informowali, że ustawa ‚ Prawo o szkolnictwie wyższym’ likwiduje wieloetatowość, co nie jest prawdą. Niestety zły przykład idzie z góry, o czym może świadczyć np. wieloetatowość aktualnego ministra sprawiedliwości!

Należy zdecydowanie zlikwidować wieloetatowość na mocy nowelizacji obecnego prawa.

Niejawność , w tym jawna niejawność dorobku naukowego, czyli akceptowalny brak rzetelnych baz danych (dostępu do istniejących zagranicznych) , niejawność procedur ‚konkursowych’, niejawność teczek akademickich dotyczących pracowników akademickich (niedostępne i ćwierć wieku np. na podstawie ustawodawstwa lat 80-tych )

Brak krytyki naukowej wskutek mobbingu i represjonowania śmiałków, którzy się odważą na krytyczne uwagi do dzieł ‚nieomylnych’.

Moralna zapaść środowiska akademickiego – po prostu brak słów aby opisać to co się dzieje na uczelniach. Brak monitoringu zachowań nieetycznych, przy obfitości kodeksów i komisji etycznych, których nie sposób zainteresować łamaniem etyki zawodowej. Komisje chętnie natomiast podejmują działania na rzecz wykluczania osób ośmielających się ujawniać niewygodną prawdę.

Brak mediatora akademickiego o co NFA walczyło bezskutecznie przed uchwaleniem Ustawy w 2005. r .

Tytułologia zastępująca rzeczywisty dorobek naukowy. Propozycje zmian – likwidacja belwederskich profesur, zniesienie habilitacji, rozwiązanie CK oraz zastąpienie ich merytoryczną oceną dorobku naukowego opartą na obiektywnych wskaźnikach takich jak liczba cytowań, impact factor itp.

Wyrażamy nadzieje, że założenia reformy systemu nauki uwzględnią oddolne sygnały dotyczące patologii funkcjonowania szkół wyższych a przygotowane zmiany prawne uczynią uczelnie i instytuty bardziej przyjaznymi zarówno dla studentów, jak i pracowników nauki.

Z wyrazami szacunku

Józef Wieczorek – Prezes fundacji Niezależne Forum Akademickie

Cezary Wójcik – Przewodniczący Rady fundacji Niezależne Forum Akademickie

P.S. W załączeniu aktualny stan Petycji Niezależnego Forum Akademickiego do Sejmu i Rządu RP w sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy rekrutacji pracowników nauki ( petycja była przesłana już e-mailem 18 stycznia 2008 r.)

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=473

2008-02-18

List do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy rekrutacji pracowników naukowych

List do Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy rekrutacji pracowników naukowych 

Kraków, 30 stycznia 2008 r.

Szanowny Pan dr Jan Kochanowski

Rzecznik Praw Obywatelskich

Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Aleja Solidarności 77

00 – 090 Warszawa

Dotyczy: petycji Niezależnego Forum Akademickiego do Sejmu i Rządu RP w sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy rekrutacji pracowników naukowych

Niniejszym zwracamy się z prośbą o podjęcie sprawy petycji Niezależnego Forum Akademickiego do Sejmu i Rządu RP w sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy rekrutacji pracowników naukowych (załączniki 1-4).

Niezależne Forum Akademickie grupuje naukowców polskich pracujących w Polsce i za granicą, i działających na rzecz gruntownych zmian w systemie nauki i szkolnictwa wyższego.

Petycję podpisało 88 naukowców polskich pracujących w różnych krajach: USA. Kanadzie, Australii, Nowej Zelandii, Brazylii, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szwecji, Francji, Niemczech, Holandii,, Polsce, w tym profesorów, m.in. z takich uczelni jak: Cambridge University Oxford University, Harvard University.

Petycja nawiązuje do skutków przepisów prawnych zawartych w ustawie Prawo o szkolnictwie wyższym, ale także w innych ustawach akademickich, które zakładają nierówność w zatrudnianiu obywateli polskich i zagranicznych w uczelniach i instytucjach naukowych.

Przy zatrudnianiu polskich wybitnych naukowców na stanowiskach profesorskich w Polsce dochodzi wręcz do wymuszania zrzeczenia się obywatelstwa polskiego.

Najwyższy czas aby polskie prawo ‚akademickie’ zostało zmienione w ramach reformy systemu nauki, gdyż obecna sytuacja jest sprzeczna zarówno z Konstytucją RP, jak iEuropejską Kartą Naukowca.

Petycja została przedstawiona do:

Prezesa Rady Ministrów Donalda Tuska,

Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbary Kudryckiej,

Sejmu RP – Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży, Komisji Łączności z Polakami za Granicą,

Senatu RP -Komisji Nauki, Edukacji i Sportu.

Petycja była przedmiotem INTERPELACJI posła Artura Górskiego ( zał.) z dnia 22.01.2008 r. do Pani Prof. dr hab. Barbary Kudryckiej – Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, ale wielu sygnatariuszy petycji postulowało aby sprawę dyskryminacji podjął też Rzecznik Praw Obywatelskich ew. zaskarżając dyskryminujace Polakow przepisy prawne do Trybunału Konstytucyjnego.

Jest dla nas jasne, że bez gruntownych reform w systemie nauki, w tym bez usunięcia dyskryminacyjnych przepisów prawnych, powrotów polskich naukowców do kraju nie należy się spodziewać.

Z wyrazami szacunku

Józef Wieczorek Prezes fundacji Niezależne Forum Akademickie

Cezary Wójcik – Przewodniczący Rady fundacji Niezależne Forum Akademickie

Załączniki

Petycja Niezależnego Forum Akademickiego do Sejmu i Rządu RP w sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy rekrutacji pracowników naukowychhttp://www.nfa.alfadent.pl/news.php?id=5587

List do NFA w sprawie dyskryminacji obywateli polskich przy zatrudnianiu na stanowiskach naukowych http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=460

Reakcje na petycję NFA http://www.nfa.alfadent.pl/news.php?id=5588

Interpelacja poselska w sprawie dyskryminacji przy rekrutacji pracowników naukowych na stanowiska profesora nadzwyczajnego lub profesora wizytującegohttp://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=463

Obywatelskie zapytanie prawne do Ministra Sprawiedliwości

Szanowny Pan
Zbigniew Ćwiąkalski
Minister Sprawiedliwości
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
tel. 022 52 12 888

Obywatelskie zapytanie prawne do Ministra Sprawiedliwości:

Jako obywatel nie mający wykształcenia prawniczego, ale mający obywatelskie zainteresowanie stosowaniem prawa w RP, bardzo bym prosił o udzielenie odpowiedzi na moje pytanie dotyczące wieloetatowości w szkolnictwie wyższym, co zdaniem wielu obywateli, także rektorów, stanowi jeden z poważnych elementów patologii w nauce i szkolnictwie wyższym.

Chodzi mi o ekspertyzę dotyczącą takiego przypadku:

dr habilitowany jest zatrudniony w uczelni publicznej na etacie adiunkta, a 
jednocześnie w bazach danych ludzi nauki wymieniany jest jako profesor na 
innej uczelni państwowej, gdzie jest kierownikiem zakładu, a ponadto jako 
zatrudniony na jeszcze jednej uczelni, choć niepaństwowej.

U S T A W A z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym Dz.U. z 
2005 r. Nr 164, poz. 1365,mówi:

„Art. 109.
2. Nauczyciel akademicki może pozostawać w tym samym czasie w stosunku pracy 
tylko w jednym podstawowym miejscu pracy.

Art. 110.
1. Pracownicy naukowo-dydaktyczni i naukowi są zatrudniani na stanowiskach:
1) profesora zwyczajnego;
2) profesora nadzwyczajnego;
3) profesora wizytującego;
4) adiunkta;….

Art. 129.
1. Wykonywanie przez nauczyciela akademickiego dodatkowego zatrudnienia w 
ramach stosunku pracy u więcej niż jednego dodatkowego pracodawcy lub 
prowadzenie działalności gospodarczej łącznie z jednym dodatkowym 
zatrudnieniem w ramach stosunku pracy, bez uzyskania wcześniejszej zgody 
rektora, stanowi podstawę rozwiązania stosunku pracy za wypowiedzeniem w 
uczelni publicznej stanowiącej podstawowe miejsce pracy.”

W mojej niefachowej interpretacji ustawy taki przypadek jak wyżej przytoczyłem stanowi złamanie prawa.

Wiadomo mi ponadto, że ta osoba pełni jednocześnie ważne stanowisko w administracji rządowej, ale jednocześnie wiadomo mi, że Konstytucja RP mówi
Art.32.”1.Wszyscy są wobec prawa równi”

Z góry dziękuje za wyczerpującą mam nadzieje analizę prawną przedstawionego 
przypadku.

Z poważaniem

Józef Wieczorek

PS.

List wyslany:

—————

—- Original Message —– 
From: J. Wieczorek
To: bm@ms.gov.pl
Sent: Monday, December 10, 2007 8:43 AM
Subject: Obywatelskie zapytanie prawne do Ministra Sprawiedliwości
———————-

—– Original Message —–

From: „Biuro Ministra” <bm@ms.gov.pl>
To: „J. Wieczorek” <jozef.wieczorek@interia.pl>
Sent: Monday, December 10, 2007 2:08 PM
Subject: Przeczytano: Obywatelskie zapytanie prawne do Ministra Sprawiedliwości
———————————-

Odpowiedź z Biura Ministra z dnia 18.12.2007

„W zwiazku z Pana pismem nadesłanym pocztą elektroniczną w dniu 10.12.2007 r., zawierającym prośbę o udzielenie wyjaśnień w opisanych przez Pana kwestiach dotyczących analizy prawnej przepisów Ustawy prawo o szkolnictwie wyższym, uprzejmie informuję, ze prośba to nie może być spełniona, albowiem Ministerstwo Sprawiedliwości nie interpretuje przepisów prawa jak również nie udziela porad prawnych w indywidualnych sprawach obywateli.

Minister Sprawiedliwości – Prokurator Generalny sprawuje bowiem jedynie nadzór administracyjny nad sądami powszechnymi i organami prokuratorskimi i tylko w tym zakresie może podejmować ewentualne interwencje.

Jednocześnie informuję, iż w interesujacej sprawie może Pan zwrócić się bezpośrednio do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego”

————————

Czytaj także: List obywatelski do Donalda Tuska w sprawach rządowychhttp://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=442

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=453

2007-12-14

List obywatelski do Donalda Tuska w sprawach rządowych

 List obywatelski do Donalda Tuska w sprawach rządowych

 

List obywatelski do Donalda Tuska 

w sprawach rządowych

 

12 listopada 2007 r.

Józef Wieczorek

 Niezależne Forum Akademickie, www.nfa.pl

Szanowny Pan

Donald Tusk

Szanowny Panie Premierze,

W związku z wymienianiem w mediach Prof. Zbigniewa Ćwiąkalskiego jako najpoważniejszego kandydata na ministra sprawiedliwości chciałbym jako zwykły obywatel wyrazić swoje wątpliwości co do zasadności tej kandydatury.

Zgodnie z informacjami z bazy danych o ludziach nauki prof. Z. Ćwiąkalski jest wieloetatowcem :

http://nauka-polska.pl/dhtml/raporty/ludzieNauki?rtype=opis&objectId=97061&lang=pl

Aktualne:Miejsca pracy:

profesor Uniwersytet Jagielloński; Wydział Prawa i Administracji; Katedra Prawa Karnego

profesor Uniwersytet Rzeszowski; Wydział Prawa; Zakład Prawa Karnego i Postępowania Karnego

profesor Wyższa Szkoła Administracji i Zarządzania w Przemyślu; Zamiejscowy Wydział Administracyjno-Prawny w Rzeszowie; Zakład Prawa Karnego 

a ponadto prowadzi działalność gospodarczą : „T. Studnicki, K. Płeszka, Z. Ćwiąkalski, J. Górski” Spółka komandytowa http://www.spcg.pl/kancelaria.html jako adwokat i doradca podatkowy

Zgodnie z : Dz.U. z 2005 r. Nr 164, poz. 1365 U S T A W A z dnia 27 lipca 2005 r. Prawo o szkolnictwie wyższym mówi Art. 129. „1. Wykonywanie przez nauczyciela akademickiego dodatkowego zatrudnienia w ramach stosunku pracy u więcej niż jednego dodatkowego pracodawcy lub prowadzenie działalności gospodarczej łącznie z jednym dodatkowym zatrudnieniem w ramach stosunku pracy, bez uzyskania wcześniejszej zgody rektora, stanowi podstawę rozwiązania stosunku pracy za wypowiedzeniem w uczelni publicznej stanowiącej podstawowe miejsce pracy.”

Jak rozumiem na swoją wieloetatowość profesor Z. Ćwiąkalski ma zgodę rektora, ale jednocześnie w dość powszechnej opinii studentów – wieloetatowcy to raczej fikcyjni wykładowcy, a w opinii rektorów „Zjawisko dwuetatowości pogrąża całą sferę badań naukowych w polskich uniwersytetach”, żeby przytoczyć ostatnią opinię przewodniczącego KRASP prof. Tadeusza Lutego (Gazeta Prawna Numer 210 (2080)

W przypadku Prof. Z. Ćwiąkalskiego mamy do czynienia z dwuetatowością do kwadratu, jakkolwiek nie mamy danych czy powoduje ona pogrążanie sfery badań naukowych także do kwadratu. Obawa jednak jest.

Wieloetatowość wielu profesorów ( nie tylko Prof. Ćwiąkalskiego ) kontrastuje z bezetatowością wielu nauczycieli akademickich, którzy niestety na swoje nieszczęście, wysoko, lepiej od profesorów, byli oceniani przez studentów albo np. zdecydowali się na powrót do kraju z uczelni zagranicznych, a etatów dla nich nie ma. Zgodnie z obecnym systemem są poważne trudności aby złych wykładowców zwalniać, ale nie ma problemów ze zwalnianiem dobrych, czy zamykaniem im drogi do pracy akademickiej.

Marnotrawstwo potencjału intelektualnego – ogromne. Jednakże wspomniana ustawa o szkolnictwie wyższym uchwalona przez Sejm, głosami także PO, takie patologie sankcjonuje, a odrzuca rekomendacje Europejskiej Karty Naukowca oraz Kodeksu Postępowania przy Zatrudnianiu Naukowców, których wprowadzenie patologie by ograniczało.

Powoływanie do rządu wieloetatowego profesora – niejako zatem symbolu istniejących patologii – musi budzić konsternacje, bo odbierane będzie – i to zasadnie- jako preferowanie patologii. A zatem ze społecznego punktu widzenia – wysoce niesprawiedliwe, tym bardziej, że chodzi o ministra sprawiedliwości, który z niesprawiedliwością nie powinien się kojarzyć.

Czy zatem symbol niesprawiedliwości istniejącej w środowisku akademickim może być dobrym kandydatem na ministra sprawiedliwości ?

Chciałbym zwrócić uwagę na ten problem i wyrazić nadzieję, że kandydatom do rządu i zaniedbanej przez polityków sferze nauki i edukacji wyższej Pan Premier przyjrzy się z należytą dokładnością i postąpi zgodnie z deklaracjami przedwyborczymi.

Ja na cud w tej sferze bym nie liczył, a jeżeli już, to trzeba mu pomóc.

Z poważaniem

Józef Wieczorek

P.S.

Więcej na temat patologii akademickich, i tego co piszczy w akademickiej trawie można znaleźć na stronach Niezależnego Forum Akademickiego www.nfa.pl

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=442

2007-11-12