Dwa stanowiska w sprawie nieprawidłowości metodologiczno-naukowych

 Dwa stanowiska

w sprawie nieprawidłowości metodologiczno-naukowych

Stanowisko Rady Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego na posiedzeniu w dniu 24.04.2009 r., w związku z publicznymi wypowiedziami dotyczącymi ww. Wydziału wywołanymi kontrowersjami wokół książki Pawła Zyzaka pt. „Lech Wałęsa. Idea i historia„. 

Rada Wydziału Historycznego Uniwersytetu Jagiellońskiego z niepokojem przyjęła wypowiedzi na temat domniemanych nieprawidłowości metodologiczno-naukowych w procesie przygotowania, recenzowania i obrony prac magisterskich w Wydziale Historycznym UJ, pojawiające  się w artykułach prasowych i szerokiej debacie publicznej w związku z publikacją książki Pawła Zyzaka pt. „Lech Wałęsa. Idea i historia” (Kraków 2009).  

Rada Wydziału Historycznego UJ protestuje przeciwko utożsamianiu rozprawy magisterskiej, podlegającej naukowej ocenie promotora i recenzenta z autorską publikacją książkową, wydaną w niezależnym, prywatnym wydawnictwie. 

Niezbywalnym prawem  każdego autora jest swoboda wypowiedzi, za którą ponosi on wyłączną odpowiedzialność  zgodnie z obowiązującym prawem i przyjętymi normami zachowań społecznych. Rada Wydziału nie jest powołana do formułowania odrębnych ocen w tym zakresie. 

Natomiast zgodnie z Regulaminem studiów w UJ każda praca magisterska przyjęta w Uniwersytecie Jagiellońskim podlega naukowej ocenie promotora, którym może być wyłącznie nauczyciel akademicki „posiadający tytuł naukowy lub stopień naukowy doktora habilitowanego” (§ 17/2), oraz recenzenta, który „musi posiadać co najmniej stopień naukowy doktora” (§ 19/1). Nie ma zwyczaju przeprowadzania indywidualnej oceny każdej pracy magisterskiej przez Radę Wydziału.

Szanując niezbywalne prawo każdego promotora do niezależnego wyboru tematu i zakresu prac dyplomowych, nad którymi sprawuje opiekę merytoryczno-metodologiczną, jednocześnie dostrzegamy potrzebę rozważnego ich dostosowywania do stopnia dojrzałości naukowej studenta, w szczególności w odniesieniu do zagadnień z najnowszej historii i zasad posługiwania się metodami badań historycznych.

 Stanowisko moje (Józef Wieczorek)  

 

Po zapoznaniu się z powyższym  stanowiskiem uprzejmie informuję, że na posiedzeniu w dniu 25.04.2009 r. przyjąłem stanowisko w sprawie udokumentowanych nieprawidłowości metodologiczno-naukowych w procesie przygotowania i realizowania działań kadry naukowej UJ, nie tylko z Wydziału Historycznego.

Po zapoznaniu się m.in. z opracowaniami : 

DZIEJE UNIWERSYTETU JAGIELLOŃSKIEGO

Krzysztof Stopka, Andrzej Kazimierz Banach, Julian Dybiec .

Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego wyd. 1 , 2000 r.

Redaktor naukowy : prod. dr hab. Jerzy Wyrozumski

Recenzent:prof.dr hab.Kamilla Mrozowska

Słowo wstępne: rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego Franciszek Ziejka

stron 242, oprawa twarda

 Jerzy Wyrozumski – POWRACAJĄCA FALA ROZRACHUNKU Z PRZESZŁOŚCIĄ Alma MaterNr 69/2005  

W.Zuchiewicz (red.) – Nauki geologiczne w Uniwersytecie Jagiellońskim w latach 1975-2000. Instytut Nauk Geologicznych, Kraków 1999, 152 str. 

dostrzegam potrzebę rozważnego dostosowywania do stopnia dojrzałości naukowej  działań  profesorów w szczególności w odniesieniu do zagadnień z najnowszej historii i zasad posługiwania się metodami badań historycznych.

Dostrzeżone nieprawidłowości udokumentowałem w wielu już tekstach m.in.

POWRACAJĄCA FALA ZAKŁAMYWANIA HISTORII  
Lustracja dziejów Uniwersytetu Jagiellońskiego 
Ostatnia defilada w dziejach Uniwersytetu Jagiellońskiego 
O naukach geologicznych w Uniwersytecie Jagiellońskim w latach 1975-2000 – inaczej 
RECENZJA Nauki geologiczne w Uniwersytecie Jagiellońskim

w sprawie których nie mam udokumentowanych do tej pory stanowisk żadnych gremiów UJ, co budzi moje zaniepokojenie i konsternację.

Wadliwe produkty (nie)dojrzałości naukowej profesorów nie powinny być bowiem rozpowszechniane i wymagane do przyswojenia przez studentów, czy też kandydatów na studentów ( casus Dziejów UJ), ani też nie powinny stanowić treści raportów Komisji Senackiej UJ, czy też treści książek przygotowywanych w ramach obchodów kilku już wieków istnienia UJ.

Dotychczasowe nieprawidłowości w tym względzie obniżają prestiż uczelni i wpływają negatywnie na poziom intelektualny studentów i absolwentów uczelni.

Umieszczanie w regulaminie studiów w UJ zapisu, że promotorem może być wyłącznie nauczyciel akademicki „posiadający tytuł naukowy lub stopień naukowy doktora habilitowanego” (§ 17/2)” stanowi jasny dowód na blokadę promowania magistrów przez doktorów, przewyższających stopniem dojrzałości naukowej prof. i dr hab. 

Takie posunięcia, jak rozumiem, stanowią akt zabezpieczania się profesorów przed frustracjami i depresjami. Zbędne tym samym okażą się działania dyscyplinujące doktorów, aby swym i swoich magistrów poziomem nie naruszali przewidzianej regulaminem hierarchii, co chyba nawiązuje do ukazu cara Rosji Piotra I z 9 grudnia 1708 r. 

Podwładny powinien przed obliczem przełożonego mieć wygląd lichy i durnowaty tak, by swoim pojmowaniem istoty sprawy nie peszył przełożonego’ 

2009-04-26 

http://www.nfa.alfadent.pl/articles.php?id=592

Reklamy

STANOWISKA

STANOWISKA

 


Stanowisko Senatu Uniwersytetu Jagiellońskiego w sprawie finansowania szkolnictwa wyższego i nauki przyjęte na posiedzeniu w dniu 24 maja 2000 r.

Społeczność uniwersytecka oraz Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego z najwyższym niepokojem stwierdzają, że władze publiczne, w tym zwłaszcza naczelne władze państwowe nie przejawiają należnej troski o szkolnictwo wyższe, nie przeciwdziałają wielorakim, a bardzo wyraźnym zagrożeniom dla tego szkolnictwa w Polsce. Małe i wciąż obniżające się nakłady finansowe na tę, tak ważną dziedzinę życia społecznego doprowadziły do ogromnego zubożenia tysięcy nauczycieli akademickich. Wielu nauczycieli akademickich, chcąc zapewnić sobie i swoim rodzinom choćby minimum środków utrzymania, podejmuje dodatkową pracę poza macierzystą uczelnią, nie zawsze zgodnie ze swymi kwalifikacjami. W następstwie tego doszło do niebezpiecznego osłabienia tempa pracy naukowej oraz rozwoju zwłaszcza młodszej kadry naukowej, do obniżenia poziomu nauczania w szkołach wyższych, do nadszarpnięcia więzi kadry nauczającej ze studiującą młodzieżą. W walce o zdobycie środków utrzymania dochodzi do naruszenia akademickich zasad etycznych, ulega obniżeniu prestiż nauczycieli akademickich od asystenta do profesora włącznie. Dochodzi nawet do tego, że kwestionuje się moralne prawo przełożonych do żądania, by źle wynagradzany nauczyciel akademicki wypełniał należycie ciążące na nim obowiązki pracy naukowej, dydaktycznej i wychowawczej. Wszyscy szczególnie boleśnie odczuli ostatnią (z mocą od 1 stycznia 2000 r.) regulację płac. Regulacja ta, wbrew obietnicom, zapowiedziom i wyraźnym postanowieniom ustawy budżetowej, nie tylko nie jest choćby minimalną podwyżką i tak niskich wynagrodzeń, ale nawet nie wyrównuje strat, jakie poniósł każdy nauczyciel akademicki z powodu inflacji zaistniałej w 1999 r. Co więcej, ta regulacja niejako sankcjonuje straty poniesione przez każdego nauczyciela akademickiego, stwarzając pozór działania zgodnego z obowiązującym prawem i sprawiając nie odpowiadające prawdzie wrażenie, że mamy do czynienia z podwyżką płac. Sprzeciwiamy się kategorycznie nazywaniu obniżki wynagrodzeń podwyżką płac. Wyraźny stan niepokoju i napięcia w środowisku akademickim a nawet całej społeczności Uniwersytetu Jagiellońskiego nie może być niezauważony ani lekceważony. Dlatego Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego, świadom spoczywającej na nim odpowiedzialności, zdecydowanie żąda m.in. niezwłocznego wprowadzenia w życie nowych uregulowań ustawowych w zakresie płac nauczycieli akademickich. Uregulowania powinny być zbieżne z tymi, jakie już przyjęto dla nauczycieli zatrudnionych w oświacie. Jeśli nie ma dojść do całkowitego paraliżu działalności szkół wyższych uczelnie muszą otrzymać środki finansowe zapewniające godziwe uposażenia wszystkich grup społeczności akademickiej stosownie do uzdolnień, kwalifikacji oraz wkładu pracy każdego nauczyciela akademickiego w wykonywanie spoczywających na nim obowiązków. Asystenci, rekrutujący się spośród najbardziej uzdolnionych absolwentów szkoły wyższej, muszą otrzymać wynagrodzenie w wysokości odpowiadającej średniej krajowej płacy w sektorze publicznym, wynagrodzenie zaś innych nauczycieli akademickich powinno wzrastać tak, by stanowiło ono motywację do podwyższenia kwalifikacji, do zdobywania stopni naukowych i tytułu naukowego oraz do zajmowania wyższych stanowisk akademickich, bez których szkoła wyższa nie może istnieć. W obliczu poważnych zagrożeń dla polskiego szkolnictwa wyższego i dla nauki polskiej, w głębokiej trosce o przyszłość naszego Kraju -Senat Uniwersytetu Jagiellońskiego zwraca się z gorącym apelem do Sejmu, Senatu i Rządu Rzeczypospolitej Polskiej o przejście od werbalnych deklaracji i obietnic do efektywnych działań oraz pilne podjęcie decyzji zapewniających szkolnictwu wyższemu oraz nauce polskiej należnego im miejsca w III Rzeczypospolitej.

(za Alma Mater)

MOJE STANOWISKO

Senat UJ zwracając się do władz RP o dalsze dotacje na szkolnictwo wyższe, których niedosyt miał rzekomo doprowadzić do ‘niebezpiecznego osłabienia tempa pracy naukowej oraz rozwoju zwłaszcza młodszej kadry naukowej, do obniżenia poziomu nauczania w szkołach wyższych, do nadszarpnięcia więzi kadry nauczającej ze studiującą młodzieżą’ dał dowód swojej ignorancji, czy raczej cynizmu w ocenie przyczyn prowadzących do obniżenia poziomu uczelni.

Adresatem tego apelu winien być sam nadawca, którego polityka głęboko zakotwiczona w nie do końca upadłym systemie komunistycznym doprowadziła do ‘niebezpiecznego osłabienia tempa pracy naukowej oraz rozwoju zwłaszcza młodszej kadry naukowej, do obniżenia poziomu nauczania w szkołach wyższych, do nadszarpnięcia więzi kadry nauczającej ze studiującą młodzieżą’ a także do ‘naruszenia akademickich zasad etycznych i obniżenia prestiżu nauczycieli akademickich od asystenta do profesora włącznie’.

Władze UJ stojąc na gruncie przestrzegania ‘prawa’ stanu wojennego metodami, których nie musiałyby się wstydzić służby SB, usunęły z uczelni w latach 80-tych niewygodnych nauczycieli akademickich, skazując ich na śmierć naukową i edukacyjną. Aktywnym naukowo i najwyżej cenionym przez studentów i młodych pracowników nauki wystawiano negatywne oceny traktując aktywność naukową i bardzo dobrą działalność edukacyjną jako niepożądane na uczelni, dezorganizujące system socjalistycznego kształcenia młodzieży i system działalności badawczej nawiązujący do szczytnych osiągnięć Najwyższego Językoznawcy. Nauczycieli silnie związanych ze studiującą młodzieżą, kształcących nowych młodych badaczy, oskarżano o negatywne oddziaływanie na młodzież, o jej podburzanie , a protestujących przeciwko degrengoladzie moralnej funkcjonariuszy UJ, realizujących programy ogłupiania młodzieży i młodszych pracowników, o naganny poziom etyczny.

Te poczynania władz UJ ( i nie tylko UJ, ale UJ zawsze promieniował, i promieniuje do dziś na wszystkie uczelnie kraju) doprowadziły do ‘niebezpiecznego osłabienia tempa pracy naukowej oraz rozwoju zwłaszcza młodszej kadry naukowej, do obniżenia poziomu nauczania w szkołach wyższych, do nadszarpnięcia więzi kadry nauczającej ze studiującą młodzieżą’ a także do ‘naruszenia akademickich zasad etycznych i obniżenia prestiżu nauczycieli akademickich od asystenta do profesora włącznie’.

Obecnie władze UJ przyczynę tej zapaści upatrują w braku efektywnych działań władz III RP. Same zaś zabezpieczają się przed podejmowaniem w UJ pracy przez aktywnych pracowników o dużym tempie pracy naukowej, mających osiągnięcia w rozwijaniu młodszej kadry naukowej, o wysokim poziomie nauczania i o ścisłych więziach ze studiującą młodzieżą. Dla zatarcia śladów swej haniebnej dla nauki i edukacji działalności czyszczone są akta uczelni z niewygodnych materiałów, kompromitujących poczynania funkcjonariuszy uczelni. Jednocześnie fabrykowane są jedynie słuszne wyjaśnienia (w rzeczywistości ‘zaciemnienia” a także, z rezerw finansowych (mimo braku pieniędzy na badania i edukację !!!!!!!!!!!!), z okazji jubileuszu uczelni wydawane są książkowe pozycje zawierające nieprawdę o działalności placówek UJ. Po stronie wydatków na naukę i edukację księgowane są również wydatki przeznaczane na ich niszczenie.

Niewątpliwie jest w tym wina również obecnych władz III RP skoro nie podjęły do tej pory efektywnych działań i decyzji zapewniających szkolnictwu wyższemu, oraz nauce, należnego im miejsca w III Rzeczypospolitej, pozwalając na autonomiczne ich niszczenie przez kilki i koterie walczące o zdobycie jak największych środków na dożywotnie utrzymanie się przy władzy. 

Jako podatnik, z którego pieniędzy utrzymywane są publiczne szkoły wyższe, w tym najstarsza polska wszechnica UJ promieniejąca na cały kraj, czuję się w obowiązku zwrócić się z apelem o zaprzestanie marnotrawienia pieniędzy podatników poprzez finansowanie niszczenia nauki i edukacji w bastionach PRL jakimi są nie-zlustrowane szkoły wyższe zarządzane niczym prywatne folwarki w ramach komunistycznego nadal prawa. Niestety rządowy projekt ustawy o szkolnictwie wyższym raczej petryfikuje tą sytuację

Przy zachowaniu obecnej struktury funkcjonowania szkolnictwa wyższego i nauki te budżetowe domeny są w stanie skonsumować każdą część środków budżetowych ( a nawet więcej niż sam budżet) bez ‘zwiększenia tempa pracy naukowej oraz rozwoju zwłaszcza młodszej kadry naukowej, bez podniesienia poziomu nauczania w szkołach wyższych, bez zacieśnienia więzi kadry nauczającej ze studiującą młodzieżą’ a także ‘bez przestrzegania akademickich zasad etycznych i bez podniesienia prestiżu nauczycieli akademickich od asystenta do profesora włącznie’. 

W obliczu poważnych zagrożeń dla polskiego szkolnictwa wyższego i dla nauki w Polsce, w głębokiej trosce o przyszłość Polski zwracam się z gorącym apelem do Sejmu, Senatu i Rządu Rzeczypospolitej Polskiej o pilne podjęcie decyzji zapewniających szkolnictwu wyższemu oraz nauce polskiej należnego im miejsca w III Rzeczypospolitej, bez marnotrawienia kapitału ludzkiego i pieniędzy podatnika. 

Józef WIECZOREK